Ja naprzykład uwielbiam ludzi. Ludzi a nie Polakow, Niemców czy Rosjan. A polityki nie znoszę wszędzie. Choć trzeba powiedzieć, że Niemcy zabezpieczają się przed powodzią. Ale jestem stąd i wierzę, że kiedyś będzie lepiej.
Maja Hypki Bez wątpienia straty spowodowane powodzią byłyby znacznie mniejsze, gdyby nie decyzje lokalizacyjne zezwalające budować na terenach zagrożonych, a w niektórych przypadkach bezpośrednio na polderach. Tak było na na wrocławskim Kozanowie (...)Budynki zasiedlono rodzinami, które straciły swoje mieszkania w wyniku powodzi z 1997 r." Polityka nr 24
Czyli powodzian władze przesiedliły na tereny zalewowe...
Nie mieszam się to polityki, chciałabym by literatura była apoityczna, ale nie wyrzymałam by się nie podzielić tym. Powódź byla w 1997 r. czyli sprawę zawaliły wszystkie kolejne ekipy. Wszystkie ponoszą odpowiedzialność. Kiedy ludzie zrozumieją, że różnią ich tylko słowa?
Maja Hypki Gratuluję wydania nowego tomiku i liczę na umieszczenie informacji o nim na Rubikonie. Chcę też zapewnić, że analizując statystyki strony wiersze Twoje są w człówce, lecz nie skłaniają do pisania komentarzy. Pewnie niepewność interpretacji gra tu rolę, bo fakt niektóre trudne w odbiorze. Ale z ciekawością czekamy.
Maja Hypki Można przcież nie logować się i pozostać anonimowym. Logowanie daje tylko możliwość korzystania z dodatkowych funkcji. Ale pisać można "po staremu" komentarze.
Maja Hypki Bardzo podoba mi się ten wiersz, choć jest taki smutny. Myślę, że kto mało oczekuje od życia, nic nie osiągnie, a kto wiele, nie wszystko lecz coś. Choć na końcu i tak pozostanie każdemu śnić cicho.
Maja Hypki Miło mi za cytat z mojego wiersza "zły wiersz".
Maja Hypki I coż mogę napisać...Brakowało mi tej poezji na Rubikonie.
Maja Hypki