Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Komentarze Użytkownika (455):

15. 2011-04-14

Wiersz jest bardzo sensualny, odwołuje się do zmysłów smaku, dotyku, ale też do wyobraźni. Uczucia są tu wzniesione do absolutu ponieważ dotyczą aktu kreacji, a nie realnej osoby. Choć zapewne za tą tesknotą kryje się żywy człowiek. Mimo smutku wiersz jest ciepły i wyraża zachwyt nawet nad gorzką stroną życia. Ważne, że jest wyrazem wrażliwości.


Podpis: (A) Maja Hypki



14. 2011-01-09

Krytyka też jest, tylko trzeba więcej przecztać. Zresztą zapraszam do merytorycznej:) Jeśli za mało fermentu, to się postaraj:)


Podpis: (A) Maja Hypki



13. 2010-12-01

Wiersz bardzo piękny, suptelny, kobiecy. Myślę, że o rozmowie która jest dużo ważniejsza niż inne rodzaje kontaktów, może zastąpić pieszczotę cielesną, istnieje na wielu poziomach. Nie istnieje lepszy sposób dotarcia do drugiego czlowieka, choć mowa jest ułomna. Prawdziwą jedność stanowi połączenie mowy ciała i werbalnej. Czasami drobny gest wyraża bardzo wiele, tak jak w tym utworze.


Podpis: (A) Maja Hypki



12. 2010-11-30

Wiersz w stylu klasyków romantyzmu. Bardzo mi się podoba. Czasami coś przychodzi z oddali, na przykład poezja w starym stylu, co nie znaczy że zła. Piękno też jest potrzebne jako odtrudka na życie. W tym wypadku groźne piękno.


Podpis: (A) Maja Hypki



11. 2010-09-08

Jeden z najlepszych wierszy tej autorki w treści i w formie, moim zdaniem.


Podpis: (A) Maja Hypki



10. 2010-07-17

Czasem można napisać błachostkę:)


Podpis: (A) Maja Hypki



9. 2010-06-30

Podoba mi się ten wiersz, chcialoby się napisać, ale do tego utworu to brzmi nie dobrze. I co jeszcze mogłabym napiasać? Chyba, że mi przykro, choć to będzie za mało. Śmierć jest brakiem, już zawsze będzie za mało tak wielu rzeczy.


Podpis: (A) Maja Hypki



8. 2010-06-30

Tak, w ciągu ostatnich miesięcy zetknęłam się kilkaktotnie ze śmiercią i umieraniem. Myślę jednak, że te "najgorsze śmierci" jeszcze prze demną. Czyli naprawdę najblirzych mi osób, no i swoja własna.


Podpis: (A) Maja Hypki



7. 2010-06-14
praca: Wielka woda

Ja naprzykład uwielbiam ludzi. Ludzi a nie Polakow, Niemców czy Rosjan. A polityki nie znoszę wszędzie. Choć trzeba powiedzieć, że Niemcy zabezpieczają się przed powodzią. Ale jestem stąd i wierzę, że kiedyś będzie lepiej.


Podpis: (A) Maja Hypki



6. 2010-06-12
praca: Wielka woda

Bez wątpienia straty spowodowane powodzią byłyby znacznie mniejsze, gdyby nie decyzje lokalizacyjne zezwalające budować na terenach zagrożonych, a w niektórych przypadkach bezpośrednio na polderach. Tak było na na wrocławskim Kozanowie (...)Budynki zasiedlono rodzinami, które straciły swoje mieszkania w wyniku powodzi z 1997 r." Polityka nr 24
Czyli powodzian władze przesiedliły na tereny zalewowe...

 

Nie mieszam się to polityki, chciałabym by literatura była apoityczna, ale nie wyrzymałam by się nie podzielić tym. Powódź byla w 1997 r. czyli sprawę zawaliły wszystkie kolejne ekipy. Wszystkie ponoszą odpowiedzialność. Kiedy ludzie zrozumieją, że różnią ich tylko słowa?


Podpis: (A) Maja Hypki



« < 42 - 43 - 44 - 45 - 46 > »