Dziękuję za komentarz:) Myślę, że witryny sklepów niestety pytają nas o samopoczucie i moją jedną na to odpowiedź niestety, kup. Kruków się boję, ale mnie fascynują:) Prawdopodobnie są mądrzejsze od psów.
Maja Hypki Hmmm, miałam nie komentować, bo nie lubię być jednostronna, a człowiek może zrobić się jednostronny pod wpływem własnych przeżyć. Ostatnio jednak znów się przekonałam, że system jest zły, to pewne, ale lekarze też mają w głębokim poważaniu pacjenta i w życiu spotkałam się może z dwoma w porządku. No ale, chodzi chyba w cytacie, że mamy najlepszych, a nie, ze mamy dużo dobrych. Może w tym systemie nie można być człowiekiem, trzeba znieczulić się na krzywdę pacjenta, bo inaczej by się zwariowało. Tak jak w szpitalu polowym na wojnie, wiadomo, nie ma znieczulenia, dobrej dezynfekcji, bo nie ma środków, już następnych przywożą, więc amputujmy, by ratować życie, nie ma czasu na subtelne leczenie. Trzeba się też pogodzić, że iluś tam w ogóle nie trafi do takiego szpitala, ileś tam umrze przez błędy. No, ale inaczej nie można i lekarz albo pracował tak, albo odpadał. Co do kodów i błędów w systemie, uważam to za jedno z największych zagrożeń dla ludzkości, nie tylko w Polsce. Literacko to oceniając, zdecydowanie za krótkie. Moim zdaniem to pomysł na coś dłuższego w stylu Kafki, zagubienie w systemie NFZ, tylko trochę mniej uniwersalnie niż u Kafki, a bardziej konkretnie. Oczywiście nie wiem, czy ktoś by dłuższy tekst na internecie przeczytał, ale pomysł ciekawy.
Maja Hypki Bardzo się cieszę z kolejnego wiersza Pana Szałkiewicza:) Dawno nie było, a i taka poezja jest potrzebna. Na nasze czasy i na każde czasy, niezależnie od mód i postępów w sztuce. Dopóki zło i głupota będą istniały na świecie.
Maja Hypki Dziękuję za komentarz.
Maja Hypki Dziękuję za komentarz.
Maja Hypki Dziękuję za komentarz.
Maja Hypki Dziuękuję za komentarz.
Maja Hypki Dziękuję za komentarz:)
Maja Hypki Najgorszy jest rodzaj sztuki, który wywołuje u odbiorcy obojętność:). Jednak rzeczywiście nie rozumiem tego wiersza ani trochę. Podejrzewam, że nie ma wielkiego sensu, ale jednak nie ośmieliłabym się tego stwierdzić z całą pewnością.
Maja Hypki Przeprowadzka i mnóstwo innych zajęć wybiły mnie z "poetyckiego" rytmu, ale już wracam i z przyjemnością przeczytałam najnowszy wiersz autorki, wydaje mi się, że jej najlepszy. Choć z ważywszy na tematykę, trochę nie pasuje słowo przyjemny, ale forma wiersza znakomita, przesłanie ważne. Zastanawiam się tylko, czy utwór były jeszcze "mocniejszy" gdyby był krótszy. Być może jednak nie. Na pewno będę czytać ten wiersz wielokrotnie.
Maja Hypki