Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Komentarze Użytkownika (457):

117. 2016-11-05
autor: Gwidon Hefid

Gratuluję 10-lecia pracy jako poeta i wspaniałego spotkania z tej okazji. Życzę następnych dziesięciu twórczych lat i kolejnych:)


Podpis: (A) Maja Hypki



116. 2016-10-19
praca: Żonie

Mało jest wierszy o miłości małżeńskiej, a jeszcze mniej dobrych. Ten wiersz bardzo mi się podoba. Widać tu więź duchową, każda inna więź się skończy.


Podpis: (A) Maja Hypki



115. 2016-10-19

W tym wierszu najbardziej podoba mi się puenta:)


Podpis: (A) Maja Hypki



114. 2016-10-19

To mój ulubiony wiersz tego autora. Ma nieco straszny klimat. To wiersz o pustelniku więc samotność, ale pojawia się kobieta. To może oznaczać jej śmierć, że jest dla podmiotu lirycznego tylko wspomnieniem. Podoba mi się, że nie jest tu jednak wprost powiedziane o śmierci ukochanej. Być może tylko zniknęła z życia pustelnika, dalej żyje gdzieś indziej, ale gdy rozstajemy się z naszymi ukochanymi osobami i znikają z naszego życia, w świadomości zachodzi podobny proces jak w przypadku, gdyby umarły. Zostanie tylko jakiś jeden, drobny gest w pamięci, np.podnoszenie kwiatów. Bardzo też podoba mi się konstrukcja, oryginalnie nie ma rymów na końcu, ale jest taka sama głoska na początku. Dobrze się to recytuje.


Podpis: (A) Maja Hypki



113. 2016-10-19

Cudowny tekst. Bardzo zachęca do przeczytania książki i sam skłania do refleksji. Najbardziej boimy się tej śmierci, która najmniej nas będzie boleć, czyli własnej. A najdłużej boli śmierć cudza. W mitologii można znaleźć wszystkie uczucia dręczące człowieka. Poruszyła mnie w dzieciństwie historia centaura Chirona, który wyrzekł się nieśmiertności, by nie cierpieć bólu. Jego nieśmiertelność została przeniesiona na Prometeusza, dobroczyńcę ludzkości. Żyjąc, nie mamy innej możliwości niż traktować śmierć jak siostrę, ponieważ towarzyszy życiu cały czas. Nie zawsze siostrę jednak się kocha i ja czasami dziecinnie i bezsensownie buntuję się przeciw śmierci. Jestem też jedynaczką więc do końca nie zrozumiem tej metafory. Na pewno mam przyjaciółkę i przyjaźnie bywają trudne. Zaprzyjaźnić się ze śmiercią nie można, ale może oswoić?


Podpis: (A) Maja Hypki



112. 2016-07-13

Technicznie najlepszy wiersz autora, świetnie napisany.


Podpis: (A) Maja Hypki



111. 2016-07-13
praca: prawa kosmosu

Przepiękny. Ciężko analizować takie wiersze, przemawia on sam w sobie. Człowiek samym swym istnieniem zaprzecza prawom kosmosu. Gdy przestaje istnieć jeden człowiek, czy ginie cały wszechświat? Czy gdzieś zostaje ślad miłości?


Podpis: (A) Maja Hypki



110. 2016-07-13

Często teraz czytam ten wiersz. Czasami myślę, że wszyscy jesteśmy przestraszonymi dziećmi, a czasami, że właśnie zabija się w nas dziecko przedwcześnie.


Podpis: (A) Maja Hypki



109. 2016-06-23

Tu podoba mi się puenta.


Podpis: (A) Maja Hypki



108. 2016-06-23
praca: pies z łez

Od momentu przeczytania tego wiersza chodzi za mną pierwsza zwrotka. Jest dobrze napisana i chyba intrygująca, przypomina mi się. Nie jest to wiersz optymistyczny, ale jakoś to, że pies już nie szczeka nie jest totalnie złe, choć bardzo smutne. Życie chyba nie ma całkiem dobrego zakończenia. Może jest restart, kto wie.


Podpis: (A) Maja Hypki



« < 33 - 34 - 35 - 36 - 37 > »