Mój komentarz rzeczywiście okazał się za długi i czekał aż dziesięć lat na odpowiedź, ale się doczekał :) Dziękuję Marcinie i Basiu za odpowiedzi. Basiu, wtedy jeszcze nie znałyśmy się tak dobrze i chciałam m. in. zrobić na tobie wrażenie takimi komentarzami. Hahahaha Chyba się wtedy nie udało :) Ja nie interesuję się nigdy biografią autora, analizuję tekst jako zamkniętą całość i cały jest dla odbiorcy moim zdaniem (tylko zależy jaki to odbiorca, czasami tekst jest dla tej jednej jedynej osoby, a reszta to podglądacze tekstu). To temat rzeka i można o tym dyskutować. Może trzeba pomyśleć o grupie dyskusyjnej: podglądacze tekstów :)
Maja Hypki-Grabowska Ja to interpretuję tak: gdy tłumi się kurwicę to jest groźna, a gdy nie to znika :) Oczywiście nie mam pojęcia czy interpretacja jest zgodna z intencją autorki :) Jak już napisałam, podoba mi się ten wiersz :)
Maja Hypki-Grabowska A ja bardzo dziękuję za komentarze.
Maja Hypki-Grabowska Też podoba mi się ten wiersz. Nie rozwinę myśli, bo nie wiem co dodać do słów Fanki1, wszystko napisane. Może tylko to, że zakończenie wiersza nieodparcie podsunęło mi w głowie słowa klasyka: „A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?”. Nie wiem czemu, ale tak mi przyszło do głowy :)
Maja Hypki-Grabowska Bardzo ciekawy wywiad. Dziękuję przeprowadzającemu i autorce. Najbardziej zaciekawiły mnie fragmenty o tekstach pisanych w obozach i o sporcie. Nie wiem czy miałabym odwagę, by przeczytać dużo takich tekstów, na pewno one jednak pozwalają zrozumieć nasze życie i poezję. Pisanie było dla tych ludzi jedyną formą wyzwolenia. I to pokazuje jaka jest istota poezji i pisania w ogóle. I to o sporcie. Nigdy nie byłam aktywna fizycznie, z różnych przyczyn, ale rozumiem ten stan, lubię uciec w świat własnych myśli, ale osiągam go bez poruszania się. Ciekawe jest, że różne rzeczy, wydawałoby się odległe, prowadzą do tego samego. Jednak bycie samą to nie to samo co samotność. Lubiłam być sama, gdy miałam świadomość, że mogę na kogoś liczyć, że gdy będzie bardzo źle ktoś pojawi się przy mnie. Podziwiam jednak to pragnienie, że autorce przeszkadza możliwość, że ktoś się pojawia i chce się mierzyć z żywiołem sama. Myślę, że to wyzwala to co jest potrzebne, by żyć też z innymi.
Maja Hypki-Grabowska Świetne.
Maja Hypki-Grabowska Zostawiłabym tak:
W obcej skórze
Obca skóra
Z uczuć
Zsunęła się
Moje życie
W puste pudło
Zamieniłaś
Bez dna
Bez oddechu
Bez sensu
Nie chcę więcej
Tak jest bardziej metaforycznie, ale to tylko moja sugestia :)
Maja Hypki-Grabowska Widzę, że forma wierszy jest bardziej uporządkowana i przemyślana:)
Maja Hypki-Grabowska Zazdroszczę zobaczenia świątyni :) Dziękuję za wywiad :)
Maja Hypki-Grabowska Ja też. Tym bardziej, że też uwielbiam Mona Lizę :)
Maja Hypki-Grabowska