Zdecydowanie bardziej podobała mi się poprzednia wersja.
Maja Hypki Mi kojarzy się Wenus z Willendorfu, którą trudno nazwać inaczej niż tłustą. To wyobrażenie czai się gdzieś w podświadomości, wszak to początki ludzkości. Tak mi przyszło na myśl czytając ten wiersz.
Maja Hypki Nie tyle styl wiersza, ale metafory nie podobają mi sie, np. "tłusta, gwiaździsta Wenus"... czyli, że ta uwielbiana Wenus dla Autora nie jest piękna? Niechęć do kobiet może?...
"Noc zmuszamy, by utonęła"? Czy może, by nas "utopiła"? Tu niesponość widoczna.
"Ona więc prowadzi za ciemność"? A może "nas w ciemność"? - Nielogiczne.
"One rozświetla nam bóle"? Prędzej "Ona"... Mam rację?
" z tłustą Wenus u boku"? Ejże! To Twoja przyjaciołka? Sąsiadka? Żona? Nie lubisz swojej ukochanej z nadwagą? ...
Nie podoba mi się. Jako czytelniczka ( z nadwagą) mam do tego prawo, ale może prawdziwi znawcy mają inne zdanie.


Jeżeli chcesz napisać komentarz dotyczący ogólnej twórczośći autora, ale nie konkretnej pracy, powinieneś to zrobić w komentarzach do profilu autora.
Zarejestruj się, aby zarezerwować podpis i uaktywnić inne funkcje!
Komentarze prac są moderowane - oznacza to, że wpisy nie na temat, zawierające wulgaryzmy lub reklamy - będą usuwane.
Subskrypcja:
Zaloguj się aby mieć możliwość subskrybowania komentarzy pod tą pracą.