:)
Maja Hypki-Grabowska Czytałam niedawno o handlu relikwiami. Kościół musiał tego zakazać. Podobno można jednak natrafić na takie aukcje w internecie. Chyba dla Boga nie ma znaczenia, jeśli istnieje, posiadanie jakiegokolwiek przedmiotu przez nas. To dla ludzi ma. Ja lubię bibeloty niestety. I książki mieć papierowe. Ech, chyba ostatnio za dużo komentuję na stronie :) Zachęcam innych :)
Maja Hypki-Grabowska Trzeba też zastanowić się nad definicją wybaczenia. Myślę, że to nie jest też pozwalanie na dalsze krzywdzenie. Myślę, że to brak chęci zemsty i życzenie dalej danym osobom jak najlepiej, ale jednak nie coś takiego, by pozwalać się dalej męczyć np. Myślę, że jeśli ktoś jest np. maltretowany to powinien od tej osoby odejść, ale może wybaczyć i nawet na odległość pomóc tej osobie. Nie wiem też czy wszystko da się wybaczyć. Może jest taka granica, że nie. Ja łatwo wybaczałam. Taką mam osobowość. Inny mam problem. Jestem bardzo dumna, a czasami zbyt i ciężko mi prosić o wybaczenie, a ideałem nie jestem. To też rodzi problemy :) Teraz tego się uczę. Pozdrawiam i dziękuję bardzo za tekst :)
Maja Hypki-Grabowska ;):):)
Małżeństwo i małże
obtaczają uwieranie perłą :)
Maja Hypki-Grabowska Siebie :-) Chcę pisać prawdziwie, wyrazić siebie, ale dla odbiorcy znaczenie ma wiersz tylko wtedy jeśli odnosi go w jakiś stopniu do siebie. A w życiu najlepiej mówić jak najmniej wieloznacznie :-) Choć i z tym bywa różnie. Pozdrawiam również.
Maja Hypki-Grabowska Sama znalazłam to słowo :-) To ampleksus :-)
Maja Hypki-Grabowska bez szczekania na pożyczkę :) Świetne :)
Maja Hypki-Grabowska Wiersz dobry, choć lepiej jak najmniej obiecywać sobie i innym. Lepiej w czynach udowadniać swe działanie. Słowa są piękne, ale czyny wartościowsze. Najpiękniejszy zaś czyn to przebaczenie i pamiętanie tego, co dobre. Serdecznie przy okazji pozdrawiam autora o wielkim talencie do prozy poetyckiej.
Maja Hypki-Grabowska Mój stary wiersz. Od tamtej pory starałam się robić dobrze i sobie i innym, ale jak to bywa z dobrymi chęciami czasami wychodzi odwrotnie :) Przypomiał mi się ten wiersz :)
Maja Hypki-Grabowska Ciekawy wiersz :) Choć życie też mnie nauczyło, że wygląd bywa mylący. Znałam kobiety wyzwająco ubrane, które były tylko nieszczęśliwe lub z innych powodów chciały zwrócić na siebie uwagę, ale unikały mężczyzn i zapięte pod szyję, które były bardzo namiętnymi kochankami. Mężczyźni też choć chcą sypiać z takimi kobietami a zakochują się w wyglądających zwyczajnie zwykle. Ona zaś niekoniecznie muszą "zwyczajnie" się zachowywać. By poznać człowieka trzeba go poznać, a można się zdziwić często. Męską naturę też ciężko zmienić, gdyby nie było widzów, nie byłoby tych kobiet :) Największa pokusa to jednak nieznane więc tak naprawdę wygrywa się tym, gdy nie odsłania się zbyt wiele :)
Maja Hypki-Grabowska