Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Na progu

To jakby motto moich wierszy, ze zbiorku "Weirsze inżynierskie dla zwykłych ludzi". Pozbawione są górnolotności i patosu. Nie mają aspiracji do "wyższej sztuki". 

 

 

Stukot kół pociągu.

W kieszeni szeleści

Bilet w jedną stronę.

 

Rozgadany przedział

Zalewa uszy potokiem

Wyszukanej erudycji.

 

„Dla Elizy” czy jednak „DlaTeresy”

A może dla Elisabeth od Nohla?

Metrum i dominanty, tonika i crescenda.

 

Komentowane z lekkością

Jakby od niechcenia

Z poczuciem uzasadnionej wyższości

 

Wywoływały na jego twarzy,

Głupkowaty uśmiech

Pseudo zrozumienia.

 

Pochylony, nie tracąc tego grymasu,

Zamknął za sobą drzwi przedziału.

Postawił nogę, na porośniętym trawą peronie.

 

Zmięty bilet, „do gdzieś”, przedarł

I wrzucił do pustego kosza.

Pociąg zniknął za zakrętem.

 

Z otwartego okna domku dróżnika

Dochodziły soczyste

Dźwięki „La Grange”

 

Odruchowo chwycił rytm

Wyprostował się i ruszył przed siebie.

W oddali majaczyła ciemna linia lasu.


autor: Jacek Janota-Bzowski
ostatnia modyfikacja: 2025-07-16




Ta praca należy do kategorii:




Średnia ocena pracy to:
Ilość głosów: 0

Zaloguj się aby mieć możliwość oceniania prac.



Komentarze (0):


komentarze  autor