Nasycony zardzewiałym cierniem
Słyszę zgrzytanie zębów
Zdarty naskórek uczuć
Nad zasklepionym opatrunkiem
Rozbudza ból przygniatając duszę
Most nad ciszą gdzie jaźń jest połączona
Prowizoryczną liną bez mocowań
Został opętany supłami własnych myśli
Umierając z zimna w blasku świecy
Szkarłatne zranione ślady przeszłości
W zaułkach niechcianych myśli
Krążą w cząsteczkach umysłu
Przepychając strzępy cierpień
Zamknięta cisza co milczy
Uwiera jak łańcuch samotności
Lodowy płomień z haftowanego ognia
Zaczął oddzielać łzy od popiołów
autor: Sławomir Lęga
ostatnia modyfikacja: 2025-02-20
Ta praca należy do kategorii:
Komentarze (0):