Wzrok uderzając w boskie tony
Wiolinowych kluczy
Od drgających gałązek oczu
Wsiąka ożywczym strumieniem
Przez jedwabną kratkę duszy
Warkocz pragnień serce opłata
Strugami zadanych ran
Zwierciadło popękane bliznami
Zagłębione w kłującym igliwiu
Zakrywa przegniłe szepty wspomnień
Zwątpienie myśli pragnień
Bumerangiem w ciszy lśnienia
Krzykiem we wnętrzu mózgu
Zrywa ostatnie więzy uczuć
Przemieniając zakrwawione ego
W klepsydrę mydlanej bańki
Wyżłobione obrzeża instynktów
Zagrzmiały płochym strachem
Skalpel niestabilnych emocji
W cieniu przezroczystych trosk
Łagodnym balsamem deszczu
Przeniknął do skrzypiącego umysłu
Czekając na przebudzenie przebaczenia
autor: Sławomir Lęga
ostatnia modyfikacja: 2025-02-20
Ta praca należy do kategorii:
Komentarze (0):