Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Serce na czterech kółkach

o czwartej bawię się w kucharza 
dwie małe pomarańcze trochę krojenia
i sok piekący dłonie
już nie pamiętam kiedy moje soki 
ostatni raz wypłynęły na światło dzienne

to już kolejna jesień kiedy nie ma twojej ręki
wodziłeś nimi powoli 
stosując ten magiczny rytuał
kciuk 
dwa palce w głąb doliny i koliste podrażnianie warg
a ja twoja Nefretete 
nabrzmiała w spazmach 
wybuchałam raz za razem

nocuję w koszuli mimo że zima blisko
bez bielizny 
w nadziei czekając na pukanie do drzwi 
oświetliłam ganek tylko to cholerne światło
nie daje już życia

modre oczy mogłabym się w nich przeglądać
takie krystaliczne 
szkoda że zabrałeś je ze sobą
Zuzia też odeszła 
powiedziałeś 
to mój nowy powiew świeżości

póki co wyciskam pomarańcze
na wózku każdy rarytas
musi przecież cieszyć


autor: Grzegorz Skoczylas
ostatnia modyfikacja: 2016-07-27




Ta praca należy do kategorii:




Średnia ocena pracy to:
Ilość głosów: 0

Zaloguj się aby mieć możliwość oceniania prac.



Komentarze (0):


komentarze  autor