Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Sadness

Mówisz smutek znowu gości między twoimi literami. Kochanie, ja go wcale nie zapraszałem. Tyle razy próbowałem mu to wyjaśnić albo schować się za obcojęzycznym tytułem. Nic kurwa nie dociera, nawet „łacina” nie robi na nim wrażenia, a języki obce zna lepiej ode mnie. Wiem, wiem – ciągle tu przyłazi, ciska się i chleje.
Słuchaj, wczoraj wpisał mi się w myśli na papierze. Opowiadał, że w tym samym czasie, gdy robiłem korektę nowych wierszy, on posuwał cię w którymś z moich starych erotyków. Idiota! Przecież ja nie piszę erotyków!

 


autor: Marcin Dydyna
ostatnia modyfikacja: 2010-01-27




Średnia ocena pracy to: 4
Ilość głosów: 2

Zaloguj się aby mieć możliwość oceniania prac.



Komentarze (4):


4. 2015-06-24

Przepraszam autora, jeśli poczuł się urażony kometarzem. Za bardzo się wczułam w tekst :-) Moim jedynym celem było napiętnować smutek natrętnie wracający, nękający wręcz, a nie autora. W żadnym razie. Ten tekst jest świetny. Gratuluję.


Podpis: (A) Aga Toya



3. 2015-06-20

To jest strona do prezentowania swojej twórczości. Każdy może napisać komentarz. Tak jak w rzeczywistości, poza internetem, trzeba się mierzyć z opinią na temat swoich działań każdej napotkanej osoby, ale nie z każdą trzeba się liczyć w takim samym stopniu. Każda opinia ma swoja wartość. Anonimowość z jednej strony jest zła, bo wpływa na bezkarność, z drugiej strony pozwala na szczerość i wolność. Czasami dowiadujemy się najwięcej od anonimowych osób o sobie, np. spotkanych raz w pociągu. Oczywiście ktoś może też grubiańsko obrazić, ale w życiu też spotkamy się z niesprawiedliwością. Jeśli ktoś będzie chciał opinię specjalisty o swoim dziele, na pewno ją znajdzie. Również na tej stronie. Może też sprawdzić jak reagują na jego dzieła zwykli „zjadacze chleba”, którzy inaczej mogliby nie mieć odwagi się wypowiedzieć. A niby czemu nie mieliby. Nie zapominajmy też, że odbiór literatury, jak wiele dziedzin innych jest też kwestią gustu i może być tylko rozrywką. Chciałabym więcej komentarzy na tej stronie, bo zawsze było ich za mało. Oczywiście marzą mi się merytoryczne i takie z „potrzeby serca”.


Podpis: (A) Maja Hypki



2. 2015-06-16

Co to, kurcze, jest? I kto to ocenia?


Podpis: :(



komentarze  autor 

 

Jeśli spodobała Ci się ta praca, możesz kliknąć poniższy link, aby dodać ją na Facebook. Jeśli chcesz dodać na Facebook stronę Rubikonu, kliknij "Lubię to!" na stronie głównej.