Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Spór o Kaczory

Raz w Kaczorach,koło Piły,
Dwie kobiety się kłóciły,
Małgorzata i Agnieszka,
O to gdzie z nich każda mieszka?

Czy Kaczory wieś,mieścina?
Każda w gniewie się zacina,
Jedna drugiej nie przebacza,
Czy Kaczory to wieś kacza?

Zapytajcie Prezydenta,
O Kaczorach ona pamięta,
O Kaczorach wie najwięcej,
On rozstrzygnie spór najprędzej!

Opisały sporne sprawy,
Do Pałacu,do Warszawy,
Lecz Prezydent nie jest skory,
By rozstrzygać babskie spory!

List więc wrzucił on do kosza,
Taka sprawa go nie rusza,
Bo Prezydent,że tak powiem,
Inne sprawy ma na głowie.

Każda z Pań,swą pocztę śledzi,
Oczekując odpowiedzi,
Lecz gdy wzięła ich cholera,
Napisały do Premiera.

Szanse miały równe zeru,
Premier był akurat w Peru,
Zwiedzał Limę,był w La Plata,
Gdzie w czapeczce śmiesznej latał.

Opalony,w pełnej sławie,
Znów zawitał nam w Warszawie.
Następnego dnia już rano,
List z Kaczorów przeczytano!

"Słońce Peru" jak wieść niesie,
Właśnie siedział na sedesie,
I nakazał:Jutro rano,
Chcę by list do PIS wysłano!!!

Tam Kaczorów jest najwięcej,
Mam roboty pełne ręce,
A nie rozwiązywać spory,
O jakieś głupie Kaczory!

Odpowiedzi nie dostały,
Właśnie w tym ambaras cały,
Nie wiedziały baby głupie,
Że Warszawka ma ich w d...!!!

A w Kaczorach obie Panie,
Kiedy tylko dzionek wstanie,
Znów rozpoczynają spory,
O to,czym naprawdę są Kaczory?

Zaproponowałem pokój,
Niechaj w mieście będzie spokój,
Pogódźcie się miłe Panie,
Zanim jeszcze noc nastanie!

Jak mówiłem,tak zrobiły,
Wreszcie też się pogodziły,
Bo Kaczory od wszechczasów,
Miastem jest wśród pilskich lasów.

Piękne kwiaty na ulicach,
I prześliczna okolica,
A w jeziorach woda taka,
Że możesz złapać szczupaka!

Kaczory są piękne bardzo,
Turystami tu nie gardzą,
Dla tych co ciszę kochają,
Wypoczynku tu zaznają!!!

Szczęścia zdrowia i miłości,
Oraz wszelkiej pomyślności,
Dziś mieszkańcom Kaczor życzę,
A buziaków,to nie zliczę!!!


autor: Zbigniew Szałkiewicz
ostatnia modyfikacja: 2010-04-25




Ta praca należy do kategorii:




Średnia ocena pracy to:
Ilość głosów: 0

Zaloguj się aby mieć możliwość oceniania prac.



Komentarze (4):


4. 2009-09-01

Witam!Ja również kiedyś pisałem teksty piosenek.Z roku 1969 pochodzi "Ballada o Józku Kowaliku".Można sprobować raz jeszcze!A jaki miałby być temat?


Podpis: Z.Sz.



3. 2009-08-31

Lubie Twoje wierszyki bo proste jasne. To nie tylko moje zdanie. Na tych róznych nowych stylach  sie nie znam, bo i jak z takich abstrakcji ulozyc piosenkę? Jak  nauczyc sie na pamięć, by radowac innych?Nam to odpowiada.
Podpis: Doris P



2. 2009-08-25

Jest to przepiękne miasteczko schowane wśród pilskich lasów i jezior.

Wspaniałe miejsce wypoczynku dla ludzi chcących spokoju od

wielkomiejskiego gwaru.Byłem tam dwa tygodnie i wypocząłem fizycznie i

psychicznie.Idąc miedzami pól czułem zapach świeżo pieczonego chleba.

Gorąco polecam nie tylko na lato!!!Jesienią lasy pełne grzybów i ludzie mili

i przyjaźni turystom.


Podpis: Z.SZ.



komentarze  autor 

 

Jeśli spodobała Ci się ta praca, możesz kliknąć poniższy link, aby dodać ją na Facebook. Jeśli chcesz dodać na Facebook stronę Rubikonu, kliknij "Lubię to!" na stronie głównej.