Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Jeśli mam mówić według schematu, to czy nadal jestem wolna?– wywiad z Setenay Asli Sopaci

 

My, niewinne dzieci nieskalanych lat. Świat wydawał nam się tak wielki, jak wielka była nasza ulica. Wszystko, co wiedzieliśmy o czasie, zawierało się miedzy wschodami i zachodami słońca. Szczęśliwe były z nas dzieciaki. Nie mieliśmy ani tak mało, jak mało mieli wówczas nasi rodzice, ani tak wiele, jak wiele mają dzieci w dzisiejszych czasach. Wystarczało tego jednak na tyle, by cieszyć się wszystkim. Mieliśmy czas na zabawę.

 

Setenay powiedz mi, kiedy zaczęłaś pisać?

 

To było na początku szkoły podstawowej, kiedy odkryłam zupełnie nowy świat. Bardzo lubiłam wtedy czytać. Miałam taki zwyczaj, że budziłam się zanim ktokolwiek z mojej rodziny wstał i do momentu wyjścia do szkoły czytałam wszystko, co wpadło mi w ręce, na przykład serię encyklopedii. Nauka pisania i czytania była dla mnie bardzo interesująca. Słowa, mówienie, były inkarnacją myśli. A wtedy nabierały też kształtu na papierze. Zdobywałam umiejętność napisania tego, co myślę, a następnie przeczytania tego, co pomyślałam. Porównywania siebie z samą sobą.

 

To jak prowadzenie pamiętnika?

 

Tak. Myślę, że wszystkie dzieci, a nawet dorośli powinni prowadzić pamiętnik. Daje on wspaniałą możliwość czytania i zapamiętywania, jaki był świat wewnętrzny w danym momencie życia. Ja wciąż robię zapiski w pamiętniku. Czytam wstecz o rzeczach, które „ta ówczesna ja“ musiała przejść, by pokonać trudności życia, co sprawiało, że była smutna, wesoła, w jaki sposób myślała, rozumiała, jak wiele troski poświęciła swoim uczuciom. Wtedy dopiero rozumiem dlaczego, kiedy i co straciłam lub zyskałam.

 

Czyli pisanie może być też użyteczne?

 

Tak, pisanie pomaga mi być uczciwą wobec siebie samej. Czasem jest tak, że wiemy o czymś, do czego trudno nam się przyznać przed sobą samą. Patrzymy w lustro, ale nie bezpośrednio sobie w oczy. Patrzymy na nasze włosy, nos, usta, ubrania, ale nie w oczy. Pisanie w tym momencie zdejmuje z nas ten ciężar. Pośredniczy między mną i mną samą, jak terapeuta. Pisałam przez wiele lat dla siebie samej. Z pisaniem opowiadań jest tak samo. Wszystko, czego doświadczyłam do tej pory jest w moich opowiadaniach.

 

A w jaki sposób piszesz?

 

Wiem, o czym chcę napisać, ale zupełnie nie mam pojęcia, co się wydarzy. Można to porównać do przygotowań do publicznego wystąpienia, kiedy jedni szykują wypowiedź, a inni decydują się na mówienie spontaniczne, gotowi dać ponieść się uczuciom danej chwili. Oczywiście sprawdzam i poprawiam moje teksty, ale zawsze staram się nie zmieniać szczerości moich uczuć i myśli. Uważam, że logiczne myślenie i krytyka zamykają nas w klatce, a my tymczasem powinniśmy latać wolno, aż do wyznaczonych nam z góry granic. Nie mówię, że logika jest zła, mówię, że pisanie jest jedyną chwilą pozbawioną ograniczeń, w której możemy tworzyć lub być sobą bez lęku lub podejrzliwości.

 

Jesteś zatem wolna i chcesz tą wolność przekazać czytelnikom?

 

Nie do końca. Wiele razy podejmowałam próby napisania historii mających wywierać konkretne wrażenia i nie udawało mi się to. Naprawdę doceniam ten rodzaj zdolności u niektórych pisarzy. Są oni dobrymi obserwatorami, dostrzegają szczegóły, porównują je, analizują i wybierają te właściwe, by zbudować z nich atmosferę. To jest selektywna percepcja. Ja jej nie posiadam, jeśli czegoś nie czuję, nie postrzegam tego. Może dlatego nie jestem osobą dobrze zaplanowaną. Ten kod nie działa dobrze w oprogramowaniu mojego mózgu. Oczywiście jestem w stanie zaplanować praktyczne rzeczy w życiu codziennym, ale nie planuje niczego, co wiąże się z relacjami z ludźmi lub z pisaniem.

 

Co w takim razie jest najważniejsze dla Ciebie podczas pisania?

 

Emocje, to pierwsze, co przychodzi mi do głowy na myśl o pisaniu. Osobiście wszystko odbieram poprzez moje uczucia. Kiedy wychodzę na zewnątrz, mijam przechodniów albo rozmawiam z przyjaciółmi lub też obserwuję naturę, pszczołę, ptaka itp. staram się wczuć w ich sytuację. Mniej ważne jest dla mnie co robią, co się z nimi dzieje, lecz ważniejsze są dla mnie ich odczucia, które odczytuję po ich zachowaniu, mimice itp. Myślę o tym, co mogą czuć w danej chwili.

Ponadto, każdy z nas rodzi się obdarzony własnym charakterem i unikalnymi cechami, takimi jak zdolność snucia refleksji, emocjonalność, ambicja, bycie powierzchownym itd. Wierzę, że urodziliśmy się z zaprogramowanymi mózgami, które określają nasze możliwości, talenty itp. Odbieramy życie, świat, ludzi, wszystko zgodnie z naszymi możliwościami.

 

Czy masz jakieś literackie inspiracje, jakiegoś autora, które chciałabyś naśladować?

 

Cała sztuka, ruchy literackie zostały stworzone przez naśladowców twórczych umysłów. Jedna osoba tworzy różnicę, inni z tego czerpią. Uważam, że próby pisania tak jak inni wielcy, naśladowanie ich, nie są dobre. Powinniśmy doceniać sztukę innych, ale nie kopiować ich, ponieważ obraża to naturę naszej istoty. Jest wielu pisarzy, filozofów i myślicieli, których naprawdę doceniam i szanuję. Mogę wyrażać identyczne myśli i poglądy, ale identyczną prace wykonywać powinno się jedynie na taśmie produkcyjnej w fabryce.

 

Czy w takim razie pisania można się w ogóle nauczyć?

 

Nie jestem przeciwna uczeniu się od innych, jednak jak zaakceptować fakt, że inni mówią mi jak mam powiedzieć to, co chcę powiedzieć? Jeśli mam mówić według schematu, to czy nadal jestem wolna? Jeśli nie będę przestrzegać ich zasad, czy moje słowa nie zostaną zrozumiane, a moje teksty będą pozbawione wartości? Załóżmy, że słuchałabym wszystkich we wszystkim, czy pozostałabym sobą pomimo ich zasad?

Muszę jednak przyznać, że istnieją pisarze, którzy robią na mnie wrażenie. Czasami czytam opowiadanie i widzę, że autor ma takie same myśli, uczucia jak ja. Mam wtedy takie odczucie, jakby dusza tego artysty spotkała moją gdzieś tam, kiedyś. Jego energia wniknęła w ziemię na której on żył, a ziemia przeniosła ją do mnie. Przyniosła wspomnienia i ducha wraz z wodą, którą piję, lub ziemią, po której stąpam.

 

Co sądzisz o kursach kreatywnego pisania?

Kursy kreatywnego pisania to dobry sposób na naukę techniki. Instruktorzy na takich kursach to najczęściej pisarze lub krytycy. Mają oni swoich ulubionych autorów i do nich odnoszą twoje teksty. Najważniejszą rzeczą jest znalezienie sprawdzonego kursu na odpowiednim poziomie. Zaczęłam od tego, że trafiłam na książkę jednego z najbardziej cenionych krytyków literackich w Turcji o nazwisku Semih Gümüş (Gumus). W swojej książce mówi on: "Jeśli potrafisz czytać, to znaczy, że możesz pisać. Pierwszym krokiem jest uzyskanie umiejętności właściwego czytania. Zostań swoim własnym krytykiem literackim. Jest oczywiste, że twórczego pisania nie można nauczyć się od żadnego mistrza, ani też na żadnych kursach pisania czy warsztatach. Pisanie to osobista walka. Autor, który szuka rozwiązania jakiegoś problemu, nie znajdzie nigdzie konkretnej odpowiedzi, jakiej mógłby oczekiwać. Jednakże, jeśli on / ona chwyta się różnych sposobów, aby napisać tekst literacki, to wkrótce pisanie odnajdzie swą własną drogę. "

Oznacza to, że niemożliwe jest napisanie dobrego tekstu bez osiągnięcia właściwego poziomu w krytykowaniu własnego pisania. W zeszłym roku wzięłam udział w warsztatach prowadzonych przez Semiha Gumusa, gdzie miałam okazję się z nim spotkać i usłyszeć jego przemyślenia na temat moich opowieści. Zrozumiałam, że jestem we właściwym miejscu. Teraz staram się jak najwięcej czytać. Czytam autorów, których po raz pierwszy poznałam w wieku 16-17 lat, ale dopiero po tym, gdy sama zaczęłam pisać zrozumiałam dlaczego cenię Saita Faika, Vus'ata O Benera, Kafkę, Marqueza, Kunderę, Wolfa, Sartre'a, Sabahattina Ali, Camusa, Nabokowa, Dostojewskiego, Hemingwaya, Borisa Viana, Petera Handke'a i wielu innych.

Wiem, że szukasz inspiracji nie tylko w literaturze, ale i w filozofii?

 

Tak, właściwie zaczęłam poszukiwanie inspiracji od literatury, gdy w wieku 19 lat wstąpiłam na Uniwersytet. Studiowałam tam język włoski i literaturę. W tamtym czasie był to dobry wybór, ze względu na panujący w Turcji system, ale muszę przyznać, że moim marzeniem była zawsze filozofia. Mając 40 lat postanowiłem ukończyć filozofię i tak właśnie zrobiłam.

Filozofii uczy się u nas w szkole, ale moim zdaniem nie powinien to być szkolny przedmiot, ale wszystkie przedmioty powinny być nauczane zgodnie z systemem filozoficznym.

Filozofia to nie teoria, której się można nauczyć, to sposób życia. Zanim cokolwiek zaakceptujemy powinniśmy to zakwestionować. Dopiero wtedy będziemy mogli to prawdziwie przyswoić i żyć życiem świadomym. Świadomość z kolei zapewnia wolność wyboru. Wolność zaś to wolność słowa i myśli. Oczywiście dobrze jest studiować filozofów i ruchy filozoficzne. Moimi ulubionymi filozofami pozostają od lat Schopenhauer i Nietzsche. Należy jednak pamiętać, że czytanie dzieł filozoficznych przypomina rozmowy o zdarzeniach już zakończonych. Karol Marks ujął to w następujący sposób: “ Filozofowie dotąd tylko objaśniali świat, chodzi jednak o to, by go zmieniać.”

 

Czy możesz teraz opowiedzieć o literaturze tureckiej? Niektórzy znają zapewne książki współczesnego noblisty Orhana Pamuka. Tymczasem warto byłoby wiedzieć, jak piszą inni tureccy autorzy i kogo należy czytać, by dowiedzieć się czegoś więcej o współczesnej Turcji?

 

Turecka literatura jest bardzo bogata, powiedziałabym też, że kolorowa ze względu na różnorodność etniczną autorów oraz skomplikowaną historię, nierówności społeczne, pejzaż polityczny, a nawet położenie geograficzne Turcji. Mamy wielu znakomitych nowelistów. A kursy kreatywnego pisania podnoszą liczbę wykwalifikowanych czytelników i pisarzy. Cenię następujących autorów : Sait Faik Abasıyanık, Vus'at O. Bener, Yaşar Kemal, Sabahattin Ali. Z dumą podkreślam, że ich dzieła są tak dobre, jak dzieła innych znanych pisarzy, a może nawet lepsze.

 

Dziękuję Setenay za polecenie mi tych autorów. Utwory trzech z nich można znaleźć w polskich tłumaczeniach. Dostępni są Yaşar Kemal, Sait Faik Abasıyanık, a książkę Sabahattiniego Ali pt: “Madonna w futrze” udało mi się nawet wypożyczyć w naszej bibliotece i zaczęłam ją już czytać. Niestety nie widzę polskich wersji książek, których autorem byłby Vus'at O. Bener. Który z nich jest Twoim ulubionym?

 

Nie mam pojęcia dlaczego nie możesz znaleźć dzieł Vus'at'a O. Bener.'a. Wśród wymienionych autorów moim ulubionym jest Sait Faik, a to ze względu na jego styl życia, wyrażane opinie, oraz sposób formułowania myśli. Również jego osobowość opisywana przez jego znajomych robi na mnie wielkie wrażenie. On żyje nie prosząc nikogo o nic. Wszystko, czego pragnie, to świat, w którym nie ma niesprawiedliwości, świat, w którym ludzie są szczęśliwi, a przynajmniej znajdują pracę i nie są głodni. Jest jednak człowiekiem smutnym i zmęczonym całym tym złem. Prowadzi proste życie na wyspie ze swoim psem, a jego przyjaciele to tamtejsi rybacy, sprzedawcy, dzieci na ulicy lub mężczyźni z okolicznych kawiarni. Sait Faik przygląda im się całymi dniami, a następnie spisuje ich historie. Wygląda to na proste, ale jednak bardzo głębokie życie.

 

Wspomniałaś o różnorodności etnicznej w Turcji, czy możesz opowiedzieć o swoich korzeniach?

 

Jestem Czerkieską, Czerkiesi wywodzą się z północnego Kaukazu, obecnie znajduje się tam Republika Adygei. Moi dziadkowie zostali wygnani z naszej ojczyzny wiele lat temu i osiedlili się w Turcji. Czerkiesi walczyli o swoją niepodległość od wielu lat. Cierpieli i nadal cierpią. Znane są przypadki ludobójstwa na tym narodzie. Ponieważ nie znam swojej ojczyzny, nie znam swojego języka, nie pasuję ani tu, ani tam. To było zesłanie, nikt nie przybył tu dobrowolnie. Wciąż zachowujemy nasze tradycje, język, ale jesteśmy obywatelami Turcji. Jeśli chcesz, zapoznaj się z czerkieską historią i tradycją. Szczególnie warto obejrzeć nasze tańce ludowe. Każdy taniec ma odrębne znaczenie, Kafe Quance, Wuig (Simd), Tleperush (Leperife), Oshamahue (Nalmes Thamade), Gusexepxe, Kamarife, Sozresh, Lezginka. Nasze tańce opowiadają o miłości, wolności, równości, znaczeniu kobiety, szacunku dla starszych, lojalności, uczciwości, odwadze i wojnie.

Napisałam opowiadania o moich przodkach i chciałabym je wkrótce opublikować na Rubikonie. Mam nadzieję, że się spodobają.

 

Czy w takim razie piszemy dla siebie samych czy dla innych?

 

Piszę dla siebie. Potrzebuję pisać dla siebie, aby uwolnić się od innych. Bez poczucia strachu przed osądem ze strony innych, ich aprobatą albo manipulacjami. Dopiero po napisaniu tekstu możemy pomyśleć o tym, co inni będą o nim sądzić. Zresztą czy opinia innych jest tak ważna? Najważniejsze jest to, czy jesteśmy gotowi do publikacji, czy nie.

 

Czy chciałabyś być popularna dzięki swoim tekstom?

 

Ja nie potrzebuję być popularna. Popularność nie jest dobra ani konieczna, zwłaszcza dla kogoś z moim usposobieniem. Sprzeciwiam się takim dążeniom, uważam je za niepotrzebne. Aby być docenionym pisarzem wcale nie trzeba być szanowanym lub kochanym przez czytelników, wystarczy, że dotrze się do ludzi , którzy kontrolują system. Poza tym popularność może zniknąć za rok, miesiąc, a nawet następnego dnia. W popularności chodzi o zainteresowanie, a tym możemy sterować za pomocą różnych środków.

 

Na przykład promować się na Facebooku, prawda?

 

Osobiście nie używam facebooka ani instagramu ani innych portali tego typu. Wszystkie one tworzą fałszywe relacje, nie szczere. Szczere relacje mogą powstać tylko wtedy, gdy poznasz prawdziwą historię osoby. Dlatego chcę, aby czytelnicy poznali historię moich bohaterów: Kapitana, Borza, Nashi lub Bigesa i być może pokochali ich, tak jak ja ich kocham. Na przykład Biges jest bardzo piękną kobietą. Kocham pięknych ludzi.



A czym jest piękno według Ciebie?

 

Jeśli pytasz o pięknych ludzi, to piękni są ci, których kocham, których osobowość cenię, u których znajduję szczerość, uczciwość i silną postawę wobec życia. A najpiękniejsi wśród nich są ci ludzie, którzy pozostawiają dobre emocje i wspomnienia innym. Moim zdaniem obiektywne piękno jest względne, a etyczne piękno jest absolutne. Przez wieki zmieniała się obiektywna percepcja piękna w zależności od okresu, kultury, systemu i polityki tych, którzy kontrolowali system. Za piękne uznawano to, co kontrolujący chcieli narzucić ludziom używając instrumentów komunikacyjnych danego okresu. Dziś na przykład ma miejsce zjawisko nazywane teorią magicznego pocisku “hypodermic needle model“ według którego publika kupi wszystko to, co media jej podsuną. A odpowiednie rozumienie piękna jest dla nich najlepszym źródłem zarabiania. Wystarczy, że media przekonają nas, że coś jest piękne, że pewien typ nosa jest idealny, sylwetka perfekcyjna, a ciuchy doskonałe i już mamy gotowy bazar do zakupów. Dlatego właśnie piękno jest sprawą co najmniej dyskusyjną.

 

Cóż, tym pięknym akcentem możemy chyba zakończyć naszą rozmowę. Bardzo ci za nią Setenay dziękuje!

Ja również dziękuję Ci za Twoje prowadzenie i za Twoją przyjaźń. To dzięki Tobie trafiłam na Rubikon.



Rozmawiała: Agnieszka Depta


autor: Setenay Aslı Sopacı
ostatnia modyfikacja: 2018-01-18




Ta praca należy do kategorii:




Średnia ocena pracy to:
Ilość głosów: 0

Zaloguj się aby mieć możliwość oceniania prac.



Komentarze (2):


2. 2018-02-06

Super wywiad :) Pozdrawiam :)


Podpis: (A) Marcin Kwilosz



1. 2018-01-18

Czasami wydaje mi się, że tylko w pisaniu możemy być wolni. Bardzo ciekawy wywiad.


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



komentarze  autor 

 

Jeśli spodobała Ci się ta praca, możesz kliknąć poniższy link, aby dodać ją na Facebook. Jeśli chcesz dodać na Facebook stronę Rubikonu, kliknij "Lubię to!" na stronie głównej.