Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Niepokój w spokoju

Nogi wystukują w zegar
 Twoje przybycie nagłe
Oczy rozbiegane
Biegają
Od twarzy twej wykrzywionej w grymasie szczęścia
Do rąk przekrzywionych w spokojne ułożenie.
W twym spojrzeniu zalęgły się robaki.
Widzę je, a ty próbujesz zakryć ich  istnienie-
Nie zakryjesz
 Przecież od lat wielu ludzie wrzucają  tam
 Swoje robaki .
Mętlik nie zaczyna się w mej głowie
Niepokój następuje gdy trzymam
W uścisku twą dłoń                                                                                
Ciepłą a jednocześnie taką lodowatą.


autor: Julia Wabik
ostatnia modyfikacja: 2016-05-23




Ta praca należy do kategorii:




Średnia ocena pracy to:
Ilość głosów: 0

Zaloguj się aby mieć możliwość oceniania prac.



Komentarze (0):


komentarze  autor