Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

TRASA NA CZTERY DŁONIE

Moje miasto jest wciąż do napisania,

więc w nie wchodzę i marnotrawię

historię, aby tylko ułożyć ulice we wzór

niedopatrzenia, labirynt zamienić we własną

skórę.

 

Później ją zdjąć, wytrzepać i się zachwycić

drobnym ornamentem jak ulica opatrzona

krzywym chodnikiem.

 

Chciałabym już zabliźnić krople miłości

o smaku stłamszonej trawy, zamknąć się

w nowej topografii i zacząć tęsknić tak,

jak się choruje na przewlekłą chorobę.

 

Ktoś mi w końcu powiedział,

że nocą, gdy już śpię,

mój cień zwykle mnie wyprzedza.


autor: Barbara Elmanowska
ostatnia modyfikacja: 2014-04-29




Ta praca należy do kategorii:




Średnia ocena pracy to:
Ilość głosów: 0

Zaloguj się aby mieć możliwość oceniania prac.



Komentarze (3):


3. 2014-05-10

Jest taka dzisiaj zmienna pogoda, że nie warto nigdzie wychodzić 

i pozwoliłem sobie jeszcze raz przeczytać Pana refleksję do wiersza 

“TRASA NA CZTERY DŁONIE” 

Chciałem nie odpowiadać, ale pomyślałby Pan, że złowieszcze. 

Myśli Pan, że udało się mnie sprowokować. Niech sobie Pan tak myśli :), 

skoro piszę. Właśnie po to są komentarze, że każdy może prowokować 

refleksje. Pan dopatrzył się u mnie zuroczenia autorką, a nie poezją. 

Ma Pan zupełne prawo do takiej reflesji. Ale ja wcale nie złowieszcze 

w klimacie Pana zazdrości do lazurowych dłoni, może nawet czterech. 

Nie ma wątpliwości, że Pan ani ja w milczeniu “złowieszczymy”, bo ani Pan, 

ani ja tego nie robimy, raczej zastanawiamy sie nad poezją autorki o jaką 

Panu chodzi i widocznie ją czytamy :). Z tą różnicą, że jej Pan nie lubi. 

Może Pan nie rozumie (jak piszę Pan) “ornamentu” poezji na skórze, 

czy też pod nią, a nawet zawartej w niej opowieści. Odniosę się tutaj do 

cytatu poety Witolda Kiejrysa: “Jak często jeden dobry wiersz, jest w stanie 

pomieścić w sobie zawartość równą opasłemu tomowi.”

To miłe, że można uwielbiać opowieści uroczej poetki zawartej w jej 

wierszach i zachwycać się  jej urodą :). 

Tak poezja autorki wierszy, m.in. “TRASA NA CZTERY DŁONIE” nie należy 

do łatwych i dlatego czytam wielokrotnie i, cieszę się z każdego nowego 

wiersza,który pojawi się na Rubikonie. Przynajmniej staram się zrozumieć 

przesłanie wiersza i jego zawartość.

Pisałem kiedyś i to wciąż podkreślam, że jestem początkowy w tej 

dziedzinie i myślę,że m.in. poezja, czy pisanie wierszy jest przede 

wszystkim dla ludzi, ludzi wrażliwych i dla nas samych, bo chcemy 

się wygadać z tego co nam zalega. Poezja jest po to, by się nią zachwycać 

i też krytykować. Jest też po to, by rozstrzygać problemy w niej zawarte

osobiste, czy też dot. tych od lokalnych, prowincjonalnych do światowych 

oraz pokoleniowe. Nawiąże choćby do ostanio zmarłego poety Tadeusza 

Różewicza, nawet takim wierszem jak “Lament”. Wyrażamy się też 

słowem przedstawionym artystycznie itd. Ale po co to piszę wszystko, skoro chodzi Panu o mnie, o moje zauroczenie, tak w ogóle nie lubi Pan

poezji i jak widać wierszy “naszej” poetki, nie przypadły Panu do gustu, do czego też ma Pan prawo :). 

Pewnie nie zauważył Pan innych komentarzy, ale dziękuję P. Wiesławie 

za jasne postawienie sprawy :)

Pozdrawiam serdecznie

 

 


Podpis: Wiesław Leszczyński



2. 2014-05-07

 Pan Wiesław   zauroczony  Autorką

 Czy na pewno  też    opowiadaniem/wierszem

Wprawdzie  pisze że tak

Może ewentualnie automatycznie

Jedno z drugiego wynikać. 

Może wypada   wszystko  co  wychodzi

Z lazurowych dłoni  uwielbianej    chwalić

Skoro  nikt poza   wielbicielem  nie czuje

Ornamentu  ulic miasta na skórze

Wszyscy milczą chociaż czytają

Sam próbuję  ale też milczę pisząc

Bez  wyrażania  opinii

Skoro nie czuję tej poezji/opowiadania

Wszystko  co napisałem  może być  użyte przeciw

Albo za

Albo   złowieszczym milczeniem  zbyte

Przepraszam za to że nie  czuję  tego   co   pan

Dalej nie wiem poezja to czy opowieść   o

Dobranoc

Podpis:  też Wiesław


Podpis: Wiesław Skiba



1. 2014-04-30

Lubię takie wiersze, w którym ukrywa się tyle tajemnic, a też i pragnień oraz tęsknot. Pomyślałem jeszcze, że tytuł wiersza zawiera nie tylko wyobcowanie, ale by wziąć w swoje dłonie wiele spraw, by nie zmarnotrawić pewnej historii. Chciałoby się o tym opowiadać - rozpisując się jak nawięcej lecz brakuje czasu. Przydałaby się jeszcze jedna para rąk dla wyznaczenia czegoś nowego, by można się w tej codzienności znaleźć normalnie z odrobinem czasu dla siebie. Chciałbym żeby na tym świecie istniały dwie Barbary Elmanowskie, a może nawet trzy :). Można by było wtedy pogodzić i podołać wielu sprawom.

Ten wiersz wprowadza mnie w istotny klimat, który jakbym czuł na własnej skórze.


Podpis: Wiesław Leszczyński



komentarze  autor 

 

Jeśli spodobała Ci się ta praca, możesz kliknąć poniższy link, aby dodać ją na Facebook. Jeśli chcesz dodać na Facebook stronę Rubikonu, kliknij "Lubię to!" na stronie głównej.