Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Oda do... wieku

Kiedy   jest się w tym wieku,

 wszystko  już  wypada,

można głosić mądrości,

 z   aniołami  gadać,

 

pisać  listy do  Boga,

dziwne rzeczy robić,

śmiać się z  cudzych  błędów,

   fochy    ciągle  stroić.

 

Można  innych pouczać,

 z ludzkich  grzechów  szydzić,

jeśli jest się  w tym wieku

  nie można się mylić

 

rady  dobre dając 

 i  prawiąc morały

młodszym   pokoleniom,

 gdy  chucie  ustały.

 

 Jest    mądrość   życiowa

i  piękne marzenia,

stosowne do  wieku

 wielkie  uniesienia…

 

Można  spać do południa,

lub nie kłaść  się wcale,

Jeśli jest sie w tym wieku

jakby nie ma już  prawie

 

chęci na  głupoty

i uciechy przaśne,

bo wszystko już było,

 czas  spoważnieć właśnie.

 


autor: Maria Mickiewicz-Gawędzka
ostatnia modyfikacja: 2014-02-24




Ta praca należy do kategorii:




Średnia ocena pracy to:
Ilość głosów: 0

Zaloguj się aby mieć możliwość oceniania prac.



Komentarze (2):


2. 2014-01-16

Panie Wiesławie, lubię, a nawet cenię sobie  Pana komentarze. Są takie rzeczowe,  dobrze napisane, nieagresywne mimo, że bywają w nich  różnice poglądów, jak np. w sprawie lektur czy autorów, za którymi kryją się niejednokrotnie redaktorzy i zapotrzebowanie na ten czy inny temat,  życiorys.  Zafascynowany Pan opowiadaniami Hłasko? Takie życiowe,  pełne wulgaryzmów, dla…, ludzi.  Mnie ostatnio pochłonęła, m.in.  „Żona mormona” – Irene La Barone, i  „Moje utracone życie?” – Renee-Villancher. Polecam. 

  Co do nowych trendów, widać  wciąż  rosnącą liczbę  pisarzy,  i   spadające zainteresowanie  czytelników,  może dlatego, że  sztuka przybliżyła się do ludzi, ale większość przestała rozumieć o co  chodzi  lub  nie  chce  przyjąć  nowoczesnych trendów.  Proszę zapytać przeciętnego człowieka, co czytał ostatnio…          

 A krytycy? Bywają różni, naprawdę.

    Specjalnie nie przepadam   za Szymborską, nie lubię  Białoszewskiego,  Bugola, chociaż  wolę  Szymborską  od  pozostałych dwu,  jednak  nieprzerwanie  zachwycam się   wielkim Herbertem, Leśmianem, Jasnorzewską - Pawlikowską,  Gałczyńskim, nawet pesymistą Leśmianem.… To tylko mały wycinek,  wszystkich nie da się przecież wymienić,  ale wmawianie, że kogoś się musi,  powinno,  wypada,   nie  trafia do mnie i   wielu..

  Dobrze, że  istnieje różnorodność, bo tylko  wtedy  utrzyma się   zainteresowanie dziedziną sztuki, jaką  jest   poezja. Byle się utrzymała. Pozdrawiam.


Podpis: Maria Mickiewicz



1. 2014-01-15

Ten wiek pozwala na zaglądanie tak daleko w przyszłość, a może już tak blisko. Tyle jest niespodzianek :). Bardzo sobie cenię to, że nie ukrywa się Pani ze swoimi wierzeniami. Wystarczy, że podziwia Pani takich ludzi (tych prawdziwych), bo ile jest szarlatanów na ziemi, to drugie tyle. W tym podziwianiu jest w Pani pewna tajemnica, w tej zazdrości i, że widzi Pani bezsprzeczną ufność  w sacrum. Na pewno tak jest, że każdy smutek, w pewien sposób boli, ale łagodzi nieszczęście, bo właśnie ta ufność częstokroć przynosi ulgę :). Co do wierszy, są takie czasowe w sensie narracji, jest w nich dużo prawdy, ale w wierszu "Maskarada" trochę bym się nie zgodził, myślę, że każdemu wolno pisać, taki już nastał czas. Zmiany stuleci zawsze wnoszą coś innego. W tej epoce, w tamtej zawsze byli i będą nowi t.zw. klasycy (wieszcze – wybitni pisarze, poeci), o których to będzie się młodzież uczyć, bądź nie. Też lubię Mickiewicza, Tetmajera, Asnyka, Miłosza, Szymborską, jest ich bardzo wielu. Ostatnio polubiłem Marka Hłasko, a chociażby za to, że napisał cytuję: „nędza jest rzeczą wstydliwą”, i proszę, ilu jest takich dzisiaj, co się wstydzą, co pokazują, a tak naprawdę..., jest nędza. Nie wstydzą się ludzie z luksusów. I to sobie też chwalę, że nie mają wstydu, to są zmiany pokoleniowe, kulturowe, tożsamościowe, ale to już zostawiam w spokoju :). Zawsze liczy się pewien „umiar”. To trudne do ogarnięcia. Są specjaliści, krytycy, ludzie co z zawodu ( praca naukowa) zajmują się literaturą, poezją. Są amatorzy pasjonaci. I chwała im za to, że jeszcze mamy ich tylu. Mamy internet, dużo jest możliwości, ludzie lubią pisać, a z tego wszystkiego trzeba wybrać, to co najlepsze. Teraz jeszcze odkrywa się talenty z zamierzchłych czasów, wyciąga się nieznane rękopisy, wiersze z szuflady. W dziedzinie literatury, w tym poezji jest b. dużo możliwości, jest dużo konkursów - można się wykazać zdolnościami. Tylko jak w którymś z komentarzy napisała Pani Barbara Elmanowska, ja nazywam to „środowiskiem”, a wracając do komentarzu p.B. Elmanowskiej cytuję (przepraszam, że nawracam): „Wiem jednak, że obecny nurt jest właśnie taki, jak opisałam. I to nie ja neguję dawny, lecz krytycy. Problem pojawia się w momencie próby wydania wierszy. Jeśli nie mamy jednego wydawcy od lat, który nam ufa i jesteśmy pewni, że nas wyda (kazus Szymborskiej), jeśli dopiero startujemy na rynku wydawniczym, nikt nie przyjmie wierszy rymowanych. Często niemożliwy jest nawet druk w czasopiśmie literackim. To się odbywa w ten sposób - robi się spotkania dla młodych, aby wybrać ich wiersze do antologii. Na spotkaniach odrzuca się wszystkie wiersze, które nie pasują do ustalonego z góry nurtu (zresztą wiadomo, że jeśli przed dłuższy czas z czymś mamy do czynienia, to zaczyna się nam podobać). Potem wydaje się antologię ze ściśle wyselekcjonowanych wierszy, a krytycy rozpisują się o głosie pokolenia.”

Tutaj dopiszę tylko, że to jest smutne, że tak się dzieje. A Pani Maja Hypki kiedyś napisała, że trzeba mieć grubą skórę. Proszę, jak słowo może być cięte, a przeważnie poeci i pisarze, to kruche istoty (są wyjątki), za to są mocno wrażliwi i potrafią doceniać każdą cząstkę tkanki życia, i to, co nas otacza. Zmysłowość po prostu.Lubię z pomocą nowych technik medialnych szukać pisarzy, poetów, porównywać ich i, podpatrywać ich osobowość, zmysłowość itp.. Zawsze się przez to uczę, dowiaduję się pewnych nowych okoliczności itd. Dzieki temu, czyta Pani mnie, a ja czytam Panią. Tak może byśmy się nie poznali :). I to jest piękne.

Jak już napisałem, jestem „młodym” tylko co dopiero zacząłem, a już stary. Ale się nie boję, co przede mną w przyszłości. Mam zawsze nadzieję na szczęście. Czasu jest jeszcze tyle, jakby nie było go wcale :).

Pozdrawiam


Podpis: (A) Wiesław Leszczyński



komentarze  autor 

 

Jeśli spodobała Ci się ta praca, możesz kliknąć poniższy link, aby dodać ją na Facebook. Jeśli chcesz dodać na Facebook stronę Rubikonu, kliknij "Lubię to!" na stronie głównej.