Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Wierzę, że...

Wierzę, że

nie ciałem jestem

  i nie cała  umrę…

 

Wierzę, że

 ktoś, gdzieś,  chyba

kocha mnie…

albo tylko lubi…

może  potrzebuje…

 

Wierzę,  że   ktoś  taki…

taki właśnie jest…

albo  chociaż będzie

w jakim  innym życiu,

skoro nie ciałem, ale duchem

jestem.

I nie  cała umrę


autor: Maria Mickiewicz-Gawędzka
ostatnia modyfikacja: 2013-08-27




Ta praca należy do kategorii:




Średnia ocena pracy to:
Ilość głosów: 0

Zaloguj się aby mieć możliwość oceniania prac.



Komentarze (5):


5. 2013-09-27

Wracam jeszcze do uczuć. Tak uczucia nie potrzebują wzajemności. Mieć uczucia to znaczy, że nie umiemy nienawidzić, umiemy przebaczać i szanować godność człowieka. Mamy niesamowitą wrażliwość na krzywdę etc. Choć wiemy, ile jest w ludziach nienawiści. W jaki sposób staramy się to zmieniać? Momentami nie rozumiemy, skąd to wszystko się bierze. Są w nas na ten temat refleksje: piszemy opowiadania, piszemy wiersze, skłaniamy do myślenia tych, którzy „są źli” w dobrym kierunku. Zawsze istniało dobro i zło. Zastanawiamy się gdzie tkwi błąd, gdzie jest przyczyna takiego zachowania bądź myślenia. Psychika w małym człowieczku, jego móżdżku  i świat niewyobrażalnie niepojęty kłóci się w tej psychice i, wszystko zależy od ładunku emocjonalnego, który jest w nas i, który nas otacza. To co powinno się zrodzić w człowieku, to zwycięstwo nad złem. Dziecku i też dorosłemu, dać temu powody, nie zabierać nadziei itd. Powinna zrodzić się prawdziwa miłość. A w miłości to już jest potrzeba prawdziwej wzajemności. Tylko „Miłość” bez uczuć – to brak wzajemności. Miłość i uczucia razem – to wzajemność.


Podpis: Wiesław Leszczyński



4. 2013-08-11

Nie cała żyję Tu i Teraz...


Podpis: (A) Maria Mickiewicz-Gawędzka



3. 2013-08-07

A ja bym napisała tak: nie cała żyję, nie cala umrę. W każdej sekundzie umiera w nas ileś tam komórek, coś już nie działa, czegoś zapominamy, coś zaniechamy, nie wykorzystujemy w pełni życia. A po nas zostaną wspomnienia i ślady, zapiski, u tych, którzy piszą. Ale ta najważniejsza część w nas, istota nas samych, jest niewyrażalna. Ani nie można jej przekazać innym. Znika wraz z nami i nikt nie poznaje prawdy o nas. Nawet jeśli wszystko jest tak, jak głoszą religie, to nie idzie ona do nieba. bo składa się też ze zła, o naszej istocie stanowią też złe cechy, wszystko razem sprawia, że jesteśmy jedyni, niepowtarzalni, już nikt taki światu się nie trafi. Nie ma też w raju miejsca na cierpienie, a tęsknota jest cierpieniem, niezbędnym by kochać innych. O tym mówi jeden z najbardziej poruszających wierszy mego dzieciństwa. "Urszula Kochanowska". Nie wiem czy ktoś jeszcze w klasie się tym przejął, gdy omawialiśmy, byłam dziwnym dzieckiem, które dużo myślało. Wtedy pomyślałam, że nigdy nie będę szczęśliwa, bo chcę czegoś, co na pewno nie jest nam przeznaczone. By życie wiecznie było takie, jakim jest teraz. Oczywiście to zależy od tego, co się doświadcza. Miałam takie potem momenty, gdy tak cierpiałam, że chciałam nie istnieć. nigdzie, chyba że pomieć by mi zabrano, ale wtedy, to by był ktoś inny, nie ja. Potem i to przeżyłam i zaczęłam się uśmiechać (choć już nigdy w pełni) i stwierdziłam, że kocham życie doczesne z całą jego grozą. Łatwiej mi się pogodzić z cierpieniem, niż zakończeniem tego życia. Ale rozumiem też tych, którzy przez cały czas mają niewyobrażalne cierpienie samotności, choroby, biedy i nic się nie zmienia. Nie można im zabierać wiary, jeśli ją mają.


Podpis: (A) Maja Hypki



komentarze  autor 

 

Jeśli spodobała Ci się ta praca, możesz kliknąć poniższy link, aby dodać ją na Facebook. Jeśli chcesz dodać na Facebook stronę Rubikonu, kliknij "Lubię to!" na stronie głównej.