Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Pachruść z bagien w kurwostanie

Pośród marmurowego lasu

do modlitwy wzniesionych

mglistych nieistniejących rąk

oraz do lotu wzbijających

wyimaginowanych skrzydeł trzepoczących

wyłaniają się nagrobkowe pokrywy...

...płyty przykazań roztrzaskane na łupki

a bezskrzydłe, ślepe, kalekie Anioły...

...grają nimi w golfa na cmentarzu emocji.

 

Żeglarz miał przeczucie...

...że struchlały Diabeł...

skrycie nań jednak patrzy...

...zauroczony odwagą...

onieśmielony pewnością siebie Sternika...

jak dziewica o mlecznej skórze nieskalanej...

 

"Aniele!...

...daj mi swoją Łzę...

...daj Oczyszczenie...

Proszę...

Posągu przemów...

... choć chmury sinieją

...i okręt płynie dalej

nie zbiera się na deszcz..."

- szepczą sztormowe myśli.

 

On ucieka, jej wzroku unika

nie lubi całować;

bo pocałunek to dar zaufania

jakby róży kwiatu płatki

- to ich zapach i smak

a kto widziałby mężczyzna umiał

podlewać coś więcej niż trawnik?

 

Przy dziecięcym grobie ostał się posążek...

...główka jak z obrazka ...niewinny Aniołek

Tam się skrył...po czym poznać szło?

Bo pośród lasu Ślepców, on jeden miał oczy!

 

Wielkie ślepia miał także

inny sinej krainy mieszkaniec

Strach nagły, przygodny senny przyjaciel

blizny jak gwiazdy

ciała astralne na małym ciele...

Kocie oczy nigdy nie bywają puste

nawet jeśli nie wyrażają emocji,

przepełnione są bezbrzeżną tajemnicą.

 

Szuka żeglarz w tym rejsie...

...życia nowego

fontanny fortuny...

...podkowy szczęścia

a dawni Bogowie...

...w kręgu ręce splatając

radzą nad klątwą kolejną...

Chwała Odynowi,

Chwała Neptunowi,

...i ryby głodne nadal są...

Desakralizacja -

pod dachem kaplicy

nie ma już schronienia

nie zapłaczą Anioły

co im skrzydła i nogi odjęto.

 

Bezgłowy wąż

... pieszczoty wężowych włosów

o dreszcz przyprawiają (gorączki?)

ciało tłoczy arteriami kainową krew

zielony sok wypływa z żył -

ropne wysięki

lęk, trucizna silniejsza

...Śmierć.

Potem czerwone zasłony snu -

Piekło - paszcza głodnego lwa

komplet lśniących kłów

... z białego złota kuta brama.

Chwały? ...Wejście do złotej klatki!


autor: Karolina Kacaper
ostatnia modyfikacja: 2012-05-27




Ta praca należy do kategorii:




Średnia ocena pracy to: 5
Ilość głosów: 1

Zaloguj się aby mieć możliwość oceniania prac.



Komentarze (3):


3. 2012-06-21

Mam pytania do Autorki: Kim jest Pachnuść i gdzie Kurwostan? Bo nie wiem, czy o tym samym myślimy...


Podpis: Czytaczka



2. 2012-05-31

Pozostaje mi się tylko zgodzić z przedmówcą. Fantastyczna praca, czekamy na więcej :)


Podpis: Marcin Trojan



1. 2012-05-27

czytając takie wersy,zadaję sobie pytanie:czym ja zasłużłem sobie, by znaleźć się pośród Was.

Co najciekawsze wcale nie tak przeintelektualizowana forma,a jednak takie- bogactwo środków.

Chyba już nie odważę się nic napisać.

Ten utwór muszę przeczytać po wielokroć,aby go dobrze zrozumieć,jednakże już mnie oszołomił.FANTASTIC


Podpis: piotr czerwonko



komentarze  autor 

 

Jeśli spodobała Ci się ta praca, możesz kliknąć poniższy link, aby dodać ją na Facebook. Jeśli chcesz dodać na Facebook stronę Rubikonu, kliknij "Lubię to!" na stronie głównej.