Playing online casino Malaysia through Alibaba33 online casino Malaysia can be a fun and rewarding experience for those who enjoy playing games for fun. judipoker365.comBet on your favourite slots, live, sporting events and win big! If you casino malaysia enjoy sports, slots like Mega888 ewallet Alibaba33 online casino Malaysia has something for you.

Playing online casino Malaysia through Alibaba33 online casino Malaysia can be a fun and rewarding experience for those who enjoy playing games for fun. https://nhonhoi-newcity.vn/onlineslotsmalaysia/Bet on your favourite slots, live, sporting events and win big! If you enjoy sports, slots like Mega888 ewallet Alibaba33 online casino Malaysia has something for you. https://nhonhoi-newcity.vn/onlineslotsmalaysia/

Playing online casino Malaysia through Alibaba33 online casino Malaysia can be a fun and rewarding experience for those who enjoy playing games for fun. https://nhonhoi-newcity.vn/Mobile_Slot_Game_Malaysia_Qtech_Playtech_Sportsbook_Poker/Bet on your favourite slots, live, sporting events and win big! If you enjoy sports, slots like Mega888 ewallet Alibaba33 online casino Malaysia has something for you https://nhonhoi-newcity.vn/Mobile_Slot_Game_Malaysia_Qtech_Playtech_Sportsbook_Poker/.

Viagra Malaysia treat erectile dysfunction with the viagra malaysia original ED treatment that has helped men feel confident in bed for decades. We’ll connect you with a licensed healthcare provider to evaluate if our prescription ED treatments could be right for you, including super-affordable generic Viagra viagramalaysiaofficial Viagra is an oral ED medication that works by suppressing an enzyme in the body called PDE5.

Playing online casino Malaysia through Alibaba33 online casino Malaysia can be a fun and rewarding experience for those who enjoy playing games for fun. trusted online casino malaysia alibaba33Bet on your favourite slots, live, sporting events and win big! If you enjoy sports, slots like Mega888 ewallet Alibaba33 online casino Malaysia has something for you.

Klub Literacki RUBIKON - Proza: Dzika Jura Krakowska - część 2
Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Dzika Jura Krakowska - część 2

 

Część druga.

 

Źródła i wywierzyska.

 

1.

Lepiężnik różowy zręcznie manewruje łodzią ze swych liści po bagnach wypełniających bukowieńską nieckę. Jest on nie lada żeglarzem, skoro potrafi przemykać między na wpół zanurzonymi w wodzie roślinami nie dotykając nawet ich łodyg. Gdyby jednak tego nie potrafił , naraziłby się na nieprzyjemne pokłucie igłami sosnowych siewek osiadłych na mikroskopijnych kawałkach suchego gruntu powstałego dzięki potężnym naturalnym plantacjom trzcinnika lancetowatego oraz sadźca konopiastego.

Ale lepiężnikowi różowemu nie grozi nawet ugrzęźnięcie na mieliźnie pobliskich turzycowisk. W nawigacji pomocne mu są przecież słońce i gwiazdy!

To nic, że czasem gwiazdy te to w rzeczywistości odbicie w lustrze wody niebieskich kwiatów konitrutu błotnego, skoro wyglądają jak prawdziwe…..

Dzięki słońcu oraz naturalnym i sztucznym gwiazdom lepiężnik różowy może być kronikarzem dziejącego się na pobliskim brzegu arcyciekawego wydarzenia z jedynym w świecie jurajskich grzybów pnączem – gęstoporkiem cynobrązowym – w roli głównej. Oplata się on wokół skrzypu gałęzistego, zataczając w powietrzu rozłożony w czasie krąg, co może dostrzec tylko ten, co przez wiele dni i nocy tkwi uwięziony w płytkiej naturalnej sadzawce.

2.

Tylko przyroda nieożywiona potrafi udzielić wyczerpującej odpowiedzi na pytanie, czym jest życie, ona bowiem życie to kreuje, niszczy lub modeluje. Turystki z ożywionego świata, takie jak olszówki, pragną procesy te obserwować na bieżąco, przynajmniej w sezonie letnio – jesiennym. Ale aby stało się to możliwe, muszą przebyć długą i niebezpieczną drogę z południa Jury aż do zabłąkanego w piaskach ogrodzienieckich lasów wywierzyska zwanego Bełkotkiem. Ich zarodniki wsiadają więc do samolotu zwanego wiatrem i wyruszają w nieznane. Najważniejszej selekcji

- 6 -

 

wśród nich wiatr dokonuje w lasach olkuskich, gdzie zresztą sam jest jednym ze strażników na granicy między rędzinowo – próchniczą a piaszczystą częścią Jury.

Tu większość zarodników albo wyrusza w drogę powrotną, albo ginie w piaskowym oceanie. Tylko niewielka grupa dociera do okolic Ogrodzieńca, gdzie weźmie udział w Bełkotkowym misterium.

3.

Bełkotek zasługuje na miano kameleona wodnej przyrody nieożywionej, bowiem jest równocześnie ponikiem ( podziemnym strumieniem ), wywierzyskiem, strumieniem pseudokanionowym ( czy kryptokanionowym ) i jeziorem o zmiennym poziomie wody. Płynąc pod ziemią znajduje miejsce, gdzie kończy się wypłaszczenie terenu i tu efektownie wypływa na powierzchnię. Już jego podziemny szlak oznaczony jest dwoma gatunkami storczyków z rodzaju kruszczyk, a w momencie przemiany w wywierzysko Bełkotek przywdziewa wytworny płaszcz z torfowców nastroszonych, przetykanych widłakowymi nićmi i przyozdobiony trędownikiem bulwiastym, która to ozdoba często jednak blednie pod wpływem nadmiaru wilgoci.

Rośliny witające Bełkotka na trasie jego przepływu wyczuwają też ciążące na nim polodowcowe odium, dlatego na wszelki wypadek ubierają się w futro lub odpowiednio późno zakwitają ( kruszczyki, szelężnik spóźniony ). Ale dla ogromnej rzeszy roślin brzegi Bełkotka są ostatnią nadzieją na ucieczkę przed cywilizacją. Są to te rośliny, które odkryły, że z powodu swoich cech gatunkowych mogą, zamiast cieszyć oczy owadzich zapylaczy, wylądować w zielnikach kolekcjonerów – amatorów ( rutewka orlikolistna, oset kędzierzawy, szelężnik spóźniony ). Niektóre z tych unikalnych gatunków mają nawet korzenie zanurzone w wodzie (szalej jadowity) lub liście kształtem przypominające łódki ( jeżyna świerząbkowa ).

Nie mając możliwości przebijania się przez wapienne skały Bełkotek musi szukać nietypowych form ekspresji. Na szczęście już w momencie wyłaniania się z piaszczystego Hadesu majaczą przed nim w niezbyt dużej odległości wyniosłe świerki uginające się pod ciężarem swych szyszek. To właśnie te świerki natura obdarzyła szczególnym zaufaniem, powierzając im obowiązek dbania o właściwą liczebność gatunku. Dlatego licząc na to, że Bełkotek stanie się czymś w rodzaju banku genów, świerki ustawiają się rzędem wzdłuż jego brzegów, by w odpowiednim momencie zrzucić swe nasiona do lodowatej wody. Tylko czy Bełkotek, zaabsorbowany kreowaniem własnego wizerunku, okaże się rzetelnym powiernikiem świerkowych tajemnic ? Przecież gdy tylko przebije się on przez nierówności terenu i wypłynie na lekko pofalowaną równinę, poświęci się bez reszty rzeźbieniu leśnych drzew!

Dzięki współpracy z kapryśną atmosferą Bełkotek zamienia się w gigantyczne dłuto ciosające drzewną materię słonecznymi promieniami. Gdy słońce skrywa się za chmurami lub grzeje zbyt słabo, Bełkotek triumfalnie wdziera się na brzegi. Gdy słońce jest w zenicie, Bełkotek szybko wycofuje się ze zdobytych pozycji. Drzewo nie jest odporne na regularnie i szybko następujące po sobie zmiany, toteż dziś z lustra wody sterczą fragmenty zbielałych korzeni oraz kawałki pni porośnięte mchami z rodzaju obrost, a na obu brzegach leżą połamane gałęzie. Słońce nie ukrywa, że to faktycznie jego dzieło, dlatego podpisuje się pod nim żółtymi kwiatami jastrzębca baldaszkowego.

4.

Najwyraźniej rzeźbiarskie zdolności Bełkotka nie zostały docenione przez większość turystów, dla których jurajskie skały pozostały największą atrakcją. Właśnie dlatego w

- 7 -

 

oczach wszystkich jurajskich organizmów żywych wartość tego miejsca systematycznie wzrasta. Do brzegów Bełkotka ciągną więc prawdziwe pielgrzymki roślinnych i zwierzęcych turystów. Są one tak liczne, że długa kolejka oczekujących zaczyna się już kilkaset metrów dalej. Stoją w niej goście najznakomitsi: storczyk kruszczyk błotny, trawa manna mielec, czerwony mech zwany płonnikiem włosistym, a nawet cietrzewie! To radosne wydarzenie ma też zbawienny wpływ na wegetację

pospolitych roślin użytkowych rosnących nad brzegami, które będąc pod wrażeniem piękna przybyszów nawet w roku tak nieurodzajnym jak miniony zdobywają się na dodatkowy wysiłek, plonując kilkakrotnie.

5.

Na terenach pustynnych Jury Krakowsko – Częstochowskiej ruchome piaski nie pozwalają źródłom i wywierzyskom na przekształcenie się w strumyki. Te jednak wcale nie zamierzają kapitulować. Najskuteczniejszym sposobem walki jest unikanie piasków przez zejście do podziemi. Tak właśnie można pozbawić wydmy stabilnego podłoża. Teraz muszą one rozpuścić się w wodzie, gdyż nie jest możliwe, by zmieniły się w latające dywany.

Wiatr jest jednak niezawodnym sojusznikiem piasku w walce z wodą, dlatego obszary, nad którymi piasek traci kontrolę, są zawsze niewspółmiernie małe w stosunku do potencjalnych możliwości przeobrażania przez wodę krajobrazu. Ograniczają się one w praktyce tylko do skał wapiennych i wywierzysk.

6.

Na Pustyni Siedleckiej jedynemu źródełku, na którego zaledwie symboliczne istnienie zgodziły się piasek i wiatr, udało się stworzyć prawdziwy pustynny wersal. Z powodu dramatycznego braku przestrzeni do działania bezimienne wywierzysko zaczyna budowę nowego mikroświata od zrobienia sobie glonowego tatuażu. Dopiero takie poświęcenie połączone z zejściem do podziemia otwiera drogę do powstania czarodziejskiego ogrodu składajacego się z cienkopiennych brzóz, wierzbowo - olchowego łęgu oraz sosnowego młodnika. To dom mieszkalny trzech gatunków ptaków: sikory sosnówki, rzadkiej dzierzby rudogłowej oraz prawdziwego unikatu – orzechówki, która zupełnie nie boi się człowieka.

Ptaki te połączyły rozbieżne interesy , wykluczające konkurencję pokarmową. Orzechówka posiada tu dostatek sosnowych szyszek, sikora sosnówka – dostatek ich szkodników, zaś dzierzba poluje na największe polskie owady – mrówkolwy, magazynując nadmiar ich niedojedzonych szczątków na kolcach pobliskiej róży gęstokolczastej.

Dorosłe mrówkolwy wypracowały rozmaite metody ukrywania się przed czujnym wzrokiem dzierzb. Niektóre latają bardzo nisko nad ziemią tuż obok wywierzyska w uzasadnionej nadziei, że szarość tego miejsca zniweluje ruch ich przezroczystych skrzydeł. Inne wzbijają się wysoko w niebo tuż przed zachodem słońca, starając się trzymać razem. Są też i takie, które chronią się pod dziwnymi kopułami, lśniącymi w zachodzącym słońcu jak stalowe ostrza. To mrowiska podziemnic, gatunku, na który obecni uciekinierzy tak zaciekle polowali w stadium larwalnym.


autor: Jarosław Roman
ostatnia modyfikacja: 2012-02-05




Ta praca należy do kategorii:




Średnia ocena pracy to:
Ilość głosów: 0

Zaloguj się aby mieć możliwość oceniania prac.



Komentarze (0):


komentarze  autor