Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Komentarze Użytkownika (5):

5. 2013-08-05

Większość z nas kogoś kocha lub lubi, i tak jest też na odwrót.

Ktoś czeka na miłość i chcę być lubiany. Czasami jest tak, że kocha

kogoś, kto o tym nie wie, będąc tak blisko siebie, aż do śmierci, jest wierny tej tajemnicy. To jest piękna miłość, która cierpi. Może ona dodać skrzydeł lub złamać człowieka. Nie zmysły nas tworzą, nas tworzy pamięć - pamięć jest na zawsze.

Pani wiersz daje nadzieje na prawdziwą miłość.


Podpis: (U) Wiesław Leszczyński



4. 2013-07-23
praca: A - Jestem

Ma Pani słuszną rację. Jestem od niedawna w poezji. Mnie z kolei uciekło sporo czasu, to staram uchwycić się każdej okazji, szukam inspiracji, natchnienia we wszystkim co mnie otacza. Dopóki mam w sobie Muzę, to wena jest wciąż. Nie wiem, nie znam odpowiedzi – jak długo? , to też wciąż wzbudza potrzebę pisania. Mam ostatnio takich chwil więcej, i nie tylko nocą piszę, ale też przy ładnej pogodzie i też pochmurnej. Aura stwarza nastroje, o każdej porze roku.

Zarazem dziękuję Pani również za miłe słowa, są one dla mnie ważne, bo pozwalają do jeszcze większego skupienia się nad poezją.


Podpis: (U) Wiesław Leszczyński



3. 2013-07-23
praca: A - Jestem

Pani Mario,

niech Pani jeszcze nie ucieka. W tym odosobnieniu jest czasami pragnienie i siła. Z ziemskiej namiętności narodzi się też coś dla ducha. Bardzo lubię czytać Pani wiersze:)


Podpis: (U) Wiesław Leszczyński



2. 2013-04-06
praca: kokon

P { margin-bottom: 0.21cm; }EM { font-style: italic; }

Dojrzewamy doświadczając i postrzegając prawdę od samego początku istnienia, ale też kłamstwo idzie w parze. W tej egzystencji, jej doświadczaniu, w zależności od rozwoju jednostki lub w kontekście grup jest wybór między prawdą, a kłamstwem. Wydaję się, że prawda jest oczywista, taka prosta do zastosowania, ale w wielu wypadkach jest niewygodna. To prawda, że nie odkrywamy nic nowego, lecz po wielu doświadczeniach dochodzimy do tej oczywistej, bo ta poprzednia wydawała się tylko prawdą, prawdą złudną, fałszywą, którą przyjmowaliśmy za pewnik. Nic w życiu nie jest pewne. Dobrze, że istnieją artyści, pisarze, poeci, bo to właśnie oni piszą o sobie, o innych, przypominając nam te prawdy, a poezja – jest najczystszym wykładnikiem tej prawdy. Czasami w tej poezji trzeba się dobrze naszukać, ale zawsze znajdziemy coś dla nas (nie powiem, że odkryjemy jakąś prawdę, lecz odkryjemy talent), trzeba być jak w tym wersie „że najtrudniej jest być po prostu?”, a narzędziem jest każdy z nas, tak w jedną stronę, jak i w drugą (bywają wyjątki, które obarczone są tajemnicą). Głos oddać, jeśli ktoś woła i pyta komu oddać, to ja go przyjmę, nawet wtedy, kiedy jest umęczony. „Kokon” zamyka pewne doświadczanie, dojrzewanie, teraz już pełna piękna dojrzałość i szczerość wobec siebie. Artysta już dojrzały potrzebuje być uwolniony od codziennych sprawunków, za wyjątkiem tych, które sprawiają przyjemność. Może to jest konformizm, niech będzie, niech będzie w skromnym wydaniu, ale pozwoli na uwolnienie myśli z tego codziennego powtarzania czynności. Toteż nawiąże do książki Milana Kundery „Nieznośna lekkość bytu”, cytuję: „...uważa, że egzystencja pozbawiona głębszych emocji jest pozbawiona sensu, życie codzienne, codzienne sprawy są lekkie, mimo to nie przynoszą satysfakcji. Przyjemności życia, powtarzalność, przewidywalność powodują w człowieku dyskomfort. Każdy z nas ma tylko jedno życie do przeżycia, a to życie właściwie niezauważenie przelatuje przez palce: "Einmal ist Keinmal" ("raz to tyle, co nic"). Jednocześnie, każde życie jest nieznaczące; pojedyncze decyzje nie mają znaczenia. Są lekkie, ponieważ nie są w stanie, w pojedynkę, pociągnąć nas w dół. Ten brak znaczenia, ta lekkość staje się przez to nie do zniesienia”. Jestem już trochę starszy, więc młodym niech się szczęści w życiu i twórczości. Ja zabijam niepokój poezją i odnajduję w niej to, czego szukałem przez wiele lat, odkryłem najpierw Panią Barbarę Elmanowską, a potem siebie.


Podpis: (U) Wiesław Leszczyński



1. 2013-02-28

Tą dobitność czuję w sobie. Szczery naprawdę... - to boli prawdziwie!


Podpis: (U) Wiesław Leszczyński