Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Komentarze Użytkownika (234):

234. 2017-10-20

O, nie. Jak napisałam w ostatnim wierszu anioły to powinny pozostać w sferze nadnaturalnej. A ja chciałabym być zwyczajnym człowiekiem, ale w miarę dobrym. Cały czas się tego uczę. 


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



233. 2017-10-20
praca: Jestem tabu

Są różne rodzaje miłości. A chyba najszlachetniejsza z nich to przyjaźń. W liceum napisałam wiersz o przyjaźni. I zakończyłam, że podstawowa różnica między przyjaźnią a miłością to taka, że miłość bywa nieodwzajemniona, a nie istnieje nieodwzajemniona przyjaźń. Jest lub nie ma jej :)


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



232. 2017-10-20

Wiersz przepiękny. Dziękuję za dedykację. Nie wiem czy na nią zasłużyłam :)


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



231. 2017-10-18
praca: Połów

Piękny wiersz i dobre pytanie.


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



230. 2017-10-16
praca: o szczęściu

A czasami ze szczęścia chce się krzyczeć :)


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



229. 2017-10-16

Odbijają się echem w całym wszechświecie. Cudo. Ten wiersz przywołał mi w pamięci mój wiersz o szczęściu, który napisałam jakiś czas temu. Dialogi poetyckie to świetna sprawa :)


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



228. 2017-10-16
praca: Mury

Gdy słyszę "mury" w wierszu nie mogę opędzić się od Kaczmarskiego :)


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



227. 2017-10-12
praca: Złudzenie...

A. I obiecałam wiersz jeden z moich ulubionych od liceum:


ks. Wacław Oszajca
O stworzeniu człowieka

Nocą
wracał Bóg do siebie
brzegami lądów i oceanów
Zdziwił się że woda w popłochu
ucieka mu sprzed nóg
a ziemia pręży grzbiet
Zatrzymał się
łagodnym głosem przywołał wodę
delikatną pieszczotą oswajał ziemię
i kiedy były znowu razem
ramionami je ogarnął
przytulił
ucałował
pocałunek został odwzajemniony
i tak stał się człowiek

I warto poprawić. Bóg jest kontretnie miłością, a miłość bywa niewyznana.


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



226. 2017-10-12
praca: Złudzenie...

Bóg jest dobrem więc ten kto czyni dobro jest po jego stronie. Pytanie czy jeśli nie nazywa tego dobra po imieniu to Bóg go odrzuci. Myślę, że nie. Tak bowiem też jest w związkach międzyludzkich, że ktoś głośno deklaruje miłość i oficjalnie kupuje serduszka z imieniem ukochanej osoby, a ją rani, krzywdzi. A ktoś w sobie kocha i choć nigdy tego nie nazwał to opiekuje się tą osobą i jest dla niej dobry i to jest przecież miłość. Choć powinniśmy dążyć do doskonałości by jedno z drugim się zgadzało, czyli nazywanie i czyn, dobra myśl, były jednym, ale nie zawsze tak jest. Podziwiam osoby, które mają jedno i drugie bardzo.


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



225. 2017-10-11
praca: Złudzenie...

Jest taka przypowieść, nie pamiętam gdzie przeczytałam. O człowieku, który chciał zrozumieć Boga. Szedł z drugim człowiekiem brzegiem plaży. I powiedział, że nie rozumie i nie odczuwa Boga. Wtedy ten człowiek drugi zrobił dołek w piasku i nalał trochę wody z morza i powiedział, że Bóg to jest to morze, a człowiek ten dołek i nie można całego morza wlać do dołka. Dlatego człowiek nie jest wstanie w pełni odczuć i zrozumieć Boga, ale może być nim wypełniony. A ja ciągle patrzę w morze i czekam, by mnie ogarnęło i porwało ze sobą. Ciągle prześlizguję się pośrodku, chyba jednak ostatecznie zawsze wybierając wiatr od tego morza. Nawet jeśli jest złudzeniem to wtedy wszystko jest złudzeniem i nie będzie ono gorsze od innych złudzeń, a nawet lepsze, bo dające pociechę.


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



« < 1 - 2 - 3 - 4 - 5 > »