Klub Literacki RUBIKON
Klub Literacki RUBIKON

Komentarze Użytkownika (251):

251. 2017-12-11

Przy okazji czekam, w miarę możności, o nowe utwory, coś na święta. A jeśli nie to choć o jakiś znak obecności :) Pozdrawiam.


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



250. 2017-12-11

Moja mama napisała o waszym tomiku to, gdy go dostała to: 

 

To magiczny, poetycki dialog płynący z głębi ludzkich przeżyć, tych delikatnych i ulotnych jak skrzydła aniołów. Motywy są ciekawie dobrane i spójne. Rozmowa płynie jak lekki dźwięk i dotyka najwrażliwszych warstw duszy. Chce się wchodzić w to bogactwo przeżyć. Czytelnik sam zaczyna tworzyć dialog ze sobą. Dziękuję za tomik.

 

A ja również dziękuję za waszą poezję i za waszą obecność. Choć jest tylko wirtualna i tak wiele słów między nami nie padło (wcale nie jest mi łatwo pisać tylko z kimś) to czuję, że padły tylko te właściwe i dobre słowa. Dziękuję za to, że jesteś Kasiu i świat też powinien ci dziękować za to, że jesteś. W twojej poezji widać, że tak jest, bo umiesz w nim dostrzec dobro i piękno, mimo cierpienia.

 


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



249. 2017-12-06

Bardzo mi się podoba.


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



248. 2017-11-24
praca: Silnia

Dobro to zapominanie o sobie. Wprawdzie wszystkie poradniki psychologiczne mówią, że zło rodzi się z tego, że nie kochamy siebie. Tylko nasze ja składa się z kilku elementów, jedno to przyziemne pragnienia nasze, drugie to wzniosłe pragnienia, a trzeci element to wypadkowa tych dwóch. Zawsze chodzi oto, aby te elementy były w równowadze. Wtedy nie musimy zastanawiać się, pracować nad sobą i możemy zająć się innymi ludźmi. Dziękuję za wiersz.


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



247. 2017-11-24

Mam tomik Morsztyna. Widzę, że ta tradycja nie umiera. Ten wiersz pobudził mnie do filozoficznych rozważań, m. in. czy śmierć zawsze jest szpetna. Chyba do pewnego stopnia wybór między życiem a śmiercią jest estetyczny, ale też oczywiście mamy złudzenie wyboru, bo nie do końca my decydujemy o swoim życiu lub śmierci. Wypadki i nieszczęścia zdarzają się ludziom i zwierzętom. Ten wiersz przywołuje u mnie też innego rodzaju wspomnienia i rozważania, ale je zostawię dla siebie. W każdym razie tekst jest dobry.


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



246. 2017-11-24

 

Wiersz bardzo mnie zastanowił. Myślę, że to światło jest do odnalezienia w nas samych. A raczej rodzimy się z płomieniem w środku, potem trzeba pilnować, by go nie zgasić w sobie, przez całe życie. Jeśli to się uda to takie światło zostaje wśród ludzi wiecznie.  Dziękuję za wiersz :)


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



245. 2017-11-24

I jeszcze mogę dodać, że w szkole podstawowej czytałam „Quo vadis?”. I jak miałam przyznać się przed samą sobą to cóż, Winicjusza miłość wydawała mi się nudna :) Petroniusz mi się podobał, zawsze podobała i interesowała mnie kultura antyczna. Piękne rzeczy można z niej czerpać, ale widać w tej książce wyraźnie różnicę w postrzeganiu miłości i lepiej brać przykład z przemiany Winicjusza :) Choć to wiem to szerze się przyznaję co mnie zafascynowało :)


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



244. 2017-11-24

Najpiękniejszy dla mnie tekst o miłości to "Hymn o miłości". Ten tekst zamyka w zasadzie rozważania czym jest miłość. Ona nie musi dążyć do doskonałości, bo ona jest doskonała. To jedyna doskonała rzecz w życiu. A ludzie nie i nie potrafią tak kochać cały czas, ja też nie. Nieodwzajemniona miłość nie jest doskonałością, jest częścią. Jak napisałam w komentarzu do wiersza Kasi najdoskonalszą formą miłości jest przyjaźń, choć ona najbliżej ideału może też jest częścią. Bo istnieje miłość nieodwzajemniona, romantyczna, ale nie istnieje nieodwzajemniona przyjaźń. Jest lub jej nie ma. Gdy dochodzi do tego namiętność, zrozumienie i wszystkie pozostałe elementy jest ideał miłości, którą potem można przelać tę wzajemną miłość na dziecko. Bo dziecko też trzeba pokochać, choć w kulturze jest przyjęte, że matka kochać powinna automatycznie. To jest trudniejsze, gdy między rodzicami nie ma namiętności i przyjaźni. Lecz lepiej nie tworzyć teorii na temat miłości, tylko jej doświadczać. Dawać i odbierać :) Jest tylko jedna zasada, miłość nie stwarza zła, nie krzywdzi innych. A my, ja również, zwykle jesteśmy tylko ułomnymi ludźmi i zazdrościmy na przykład :) Gdy miłość się pojawia, jeśli w ogóle jest, jest już ideałem. Potem trzeba pilnować, by jej nie ubrudzić :) Pilnować oczywiście siebie. Myślę, że to tak jest. Trochę odwrotnie :)


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



243. 2017-11-20

Mi też bardzo się ten wiersz podoba :)


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



242. 2017-11-20

Choć uwielbiam kulturę antyczną ta metafora mi nie odpowiada. Zakłada, że bez drugiej połowy jesteśmy niekompletni. A ja myślę, że człowiek tylko kompletny może pokochać drugiego człowieka. Może ta metafora została przez wieki przekształcona i chodzi o odkrycie i zaakceptowanie w sobie dwóch pierwiastków: kobiecego i męskiego. Np. gdy mężczyzna będzie czuły, a kobieta zaradna to wtedy będą w pełni ludźmi. Myślę, że to może oto chodzić, a nie o dwie różne osoby. Myślę też że są różne rodzaje miłości, ludziom wiecznie kojarzy się tylko z jednym jej rodzajem. A jest namiętna, macierzyńska, intelektualna, przyjacielska. Nie wszystkie dane jest każdemu doświadczyć. Ja cieszę się, że doświadczyłam, nie będę pisać konkretnie jakiej :) I na jaką jeszcze liczę :) Wszystkie, łącznie z macierzyńską, biorą się z akceptacji, siebie i tej osoby. I tyle. Albo aż :)


Podpis: (A) Maja Hypki-Grabowska



« < 1 - 2 - 3 - 4 - 5 > »